🦮 Zakaz Kontaktów Dzieci Z Kochanką

800 100 100 to bezpłatna, anonimowa pomoc telefoniczna i online dla rodziców oraz nauczycieli, którzy potrzebują wsparcia lub informacji w zakresie pomocy dzieciom przeżywającym kłopoty i trudności, wynikające z problemów oraz zachowań ryzykownych, m.in. związanych z uwodzeniem online, a także przeciwdziałania tym zjawiskom. BEZPŁATNE PYTANIE DO PRAWNIKA BEZPŁATNA ROZMOWA TELEFONICZNA W SPRAWIE SĄDOWEJ Sprawy prywatne Dzieci i rozwody Inne KORONAWIRUS (COVID-19) Majątek Nieruchomości Ochrona osób zgłaszających naruszenia prawa lub nieprawidłowości Podatki Pomoc dla Ukrainy/ info prawne Praca Przestępstwa i wykroczenia Spadki i testamenty Sprawy bankowe Sprawy ubezpieczeniowe Zdrowie Sprawy firmowe Działalność gospodarcza Inne KORONAWIRUS (COVID-19) Podatki Przestępstwa i wykroczenia skarbowe Restrukturyzacja firm RODO Spory z firmami Spółki Sprawy pracownicze Umowy Własność intelektualna Zamówienia Publiczne Popularne tematy spadek 55 rozwód 148 odszkodowanie 81 alimenty 100 prawo pracy 50 prawnik 64 prawo rodzinne 59 radca prawny 53 prawo cywilne 46 koronawirus 61 Popularne artykuły Badania w OZSS, na czym polega, jak przebiega i jak się przygotować. Czym jest OZSS? OZSS jest to Opiniodawczy Zespół Specjalistów Sądowych, składający się ze specjalistów z zakresu … Zamiana prac społecznych na potrącenie z wynagrodzenia Prawo karne ➤ Ograniczenie wolności ➤ Zmiana formy ograniczenia wolności ➤ Adwokat Karolina Bajtek tel. 600 225 332 Polski kodeks karny przewiduje kilka rodzajów kar. Są to: grz… Proces kościelny - dowody Wiele osób rozpoczynających proces o stwierdzenie nieważności swego małżeństwa (często błędnie określanym jako tzw. „rozwód kościelny” lub „unieważnienie małżeństwa) tkwi w błędnym … Zadośćuczynienie (odszkodowanie) za śmierć osoby bliskiej Co to jest i kiedy przysługuje? Gdy na skutek wypadku (komunikacyjnego, przy pracy) bądź błędu medycznego uczestnik tego zdarzenia ponosi śmierć, jego najbli… Wakacje kredytowe – jakie warunki należy spełnić? Jakie warunki należy spełnić? Zawieszenie spłaty kredytu hipotecznego, nazywane inaczej wakacjami kredytowymi, dostępne jest dla wszystkich kredytobiorców, którzy spełnią o… Polecani prawnicy Adwokat Adrianna Borowiecka Łódź Kancelaria Adwokacka Adwokat Adrianna Borowiecka Radca prawny Przemysław Piątek Bydgoszcz Kancelaria Radcy Prawnego Przemysław Piątek Radca prawny Grzegorz Kantecki Warszawa Grzegorz Kantecki Kancelaria Radcy Prawnego Adwokat Daniel Anweiler Katowice Kancelaria Adwokacka Daniel Anweiler Adwokat Radca prawny Kinga Konopelko Wrocław Kancelaria Radcy Prawnego Kinga Konopelko Copyright © 2013 - 2022 All Rights Reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgodnie z art. 41a § 3 kk sąd może również orzec zakaz przebywania w określonych środowiskach lub miejscach, kontaktowania się z określonymi osobami, zbliżania się do określonych osób lub opuszczania określonego miejsca pobytu bez zgody sądu dożywotnio w razie ponownego skazania sprawcy w warunkach określonych w art. 41a § 2 Indywidualne Porady Prawne Masz problem prawny i szukasz pomocy?Kliknij TUTAJ i opisz nam swój problem w formularzu. (zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje) »Pytania i odpowiedzi Ilość: 374 | Wyświetlono: 141-160 ▶ Ograniczenie praw rodzicielskich matce uzależnionej od alkoholu Jestem uzależniona od alkoholu, policja zgłosiła do sądu rodzinnego wniosek. Dostałam wezwanie do sądu na sprawę o ograniczenie praw rodzicielskich – po wizycie kuratora w domu. Dodam, że rozpoczęłam terapię, mąż nadal jest ze mną w związku, wspiera mnie i chcemy... ▶ Czy mąż może zabronić mi odwiedzin u rodziców z córką? Głównym powodem kłótni w moim małżeństwie są moje dobre relacje z mamą. Mamy z mężem 2-letnią córkę, zajmuję się jej wychowywaniem. Często jeżdżę do rodziców na 2 dni i o to mąż ma pretensje. W domu rodzinnym jest serdecznie, ja i córka mamy dobre warunki,... ▶ Zarządzanie majątkiem dziecka Kilka lat temu, po rozwodzie, w ramach podziału majątku notarialnie przepisałem swoją część we wspólnym mieszkaniu na dwójkę małoletnich dzieci. W akcie notarialnym darowizny znalazła się klauzula powierzająca zarząd nad lokalem mnie i byłej żonie. Właśnie się... ▶ Ustalenie kontaktów z dzieckiem Czy mój były partner może zabierać naszego 2-letniego syna poza jego stałe miejsce zamieszkania (syn mieszka ze mną) i nie musi mnie informować, gdzie przebywa z dzieckiem? Czy pomimo wcześniejszych deklaracji może nie odwieść syna do domu, informując jedynie SMS-em, że przywiezie... ▶ Zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem Żona rozwodzi się ze mną. Bezpodstawnie doprowadziła do założenia mi Niebieskiej Karty, a także do przydzielenia kuratora. Postawiła też wniosek o zakazanie mi kontaktów z naszym 4-letnim dzieckiem. Sąd uznał wniosek za bezpodstawny i oddalił go. Żona twierdzi, że nie mam... ▶ Dziecko pozamałżeńskie – sądowe ustalenie ojcostwa Miałem romans z zamężną kobietą. Kobieta w tej chwili jest w czwartym miesiącu ciąży i przyznała się mężowi do zdrady, a ten jej wybaczył. Ze mną zerwała kontakty. Nie wiem, czy będę potrafił żyć ze świadomością, że inny mężczyzna wychowuje moje dziecko. Jak mogę... ▶ Nazwisko dziecka pozamałżeńskiego Mój ojciec ma dziecko z kobietą, która w sądzie domaga się nazwiska ojca biologicznego dla dziecka. Czy tata może nie dać nazwiska dziecku? ▶ Wniosek o uregulowanie kontaktów z wnukiem Proszę o pomoc w napisaniu wniosku do sądu o uregulowanie kontaktów dziadków z wnukiem. Wnuczek ma 9 miesięcy, mój syn uznał go w urzędzie. Z matką dziecka nie są już parą, ona jest nieletnia; syn ma wyrok w zawieszeniu za współżycie z nieletnią. Opiekunem prawnym wnuczka jest... ▶ Uregulowanie kontaktów ojca z małoletnim dzieckiem Jestem ojcem dwojga dzieci: prawie pełnoletniego syna i 7-letniej córki. Od rozwodu mieszkają z matką, a od niedawna również z jej konkubentem. Nie jestem pozbawiony praw rodzicielskich. Była żona wniosła do sądu o uregulowanie moich kontaktów z małoletnią córką.... ▶ Prawo do opieki nad dzieckiem Komu sądy przyznają z reguły opiekę nad dzieckiem? Mój mąż ma firmę, jednak nie wywiązuje się z umów, więc nie ma najlepszej opinii, był zadłużony w US. Teraz mieszka ze swoim ojcem, który nastawia go przeciwko mnie i ciągle mi grozi, że zabiorą mi syna. Syn ma 5 miesięcy.... ▶ Sprawa o alimenty i ustalenie ojcostwa Mój syn dostał wezwanie do sądu rodzinnego o ustalenie ojcostwa i o alimenty. Sprawę wniosła dziewczyna, którą widział raz na oczy w związku z tym nie jest pewny, czy jest ojcem dziecka. Czy w takiej sytuacji powinien poczekać na rozprawę i wnieść prośbę o badania DNA, czy może... ▶ Przyznanie opieki nad dziećmi ojcu Mam dwóch synów, mieszkają z matką, ja natomiast po rozstaniu wyjechałem do Anglii, gdzie na stałe mieszkam i pracuję. Chciałbym się dowiedzieć, jakie mam możliwości sprowadzenia synów do UK. Nie wiem, jak postąpić, bo czekam na rozprawę o alimenty na obu chłopców, a... ▶ Zabezpieczenie finansów dziecka przed wyrodnym ojcem Jestem samotną matką 14-letniego chłopca. Syn nie zna ojca, bo ten nigdy się nim nie interesował. Wymusiłam na nim tylko symboliczne alimenty na dziecko, które płaci bardzo niechętnie. Czeka mnie długotrwałe leczenie, dlatego chciałabym na wszelki wypadek dowiedzieć się, jak... ▶ Pozbawienie praw rodzicielskich podczas pobytu za granicą Mam 11-letnie dziecko z poprzedniego związku. Dziecko nie jest uznane przez ojca, nosi moje nazwisko; ojciec nigdy nas nie odwiedzał, komornik ściąga (z kłopotami) alimenty. Obecnie przebywamy za granicą. Czasami mąż nęka nas listami lub SMS-ami. Jakie mam szanse na... ▶ Przysposobienie dzieci Mój partner ma dziecko, matka dziecka nie żyje. Ja również mam dziecko, którego ojciec nie żyje. Co powinniśmy zrobić, aby każdy z nas miał prawo do opieki nad dziećmi i w razie śmierci któregoś z nas, dzieci zostałyby przy drugiej osobie, a nie przy dziadkach. Czy istnieje... ▶ Ciąża powodem zerwania kontaktów przez partnera - Turka Jestem w ciąży z Turkiem, który odkąd dowiedział się o moim stanie – zerwał ze mną kontakt. Skoro nie przyznaje się do mnie i do dziecka, nie chcę, by mógł decydować o sprawach synka. Czy w dokumentach lepiej podać „ojciec nieznany”, żeby nie mieć... ▶ Brak porozumienia co do kontaktów rodzica z dzieckiem Po moim i dziecka wyjeździe za granicę jego ojciec złożył w sądzie pozew o ustalenie kontaktów, twierdzi, że mu utrudniam widzenia z dzieckiem. Wcześniej podpisał zgodę na wyrobienie paszportu. Teraz grozi, że to ja będę musiała mu przywozić dziecko do Polski „na... ▶ Przesłanki ograniczenia praw rodzicielskich Jak mogłabym pozbawić albo chociaż ograniczyć prawa rodzicielskie ojca dziecka? Mieszkam z dzieckiem za granicą, on jest w Polsce. Nasze kontakty są rzadkie i zawsze nieprzyjemne. Ojciec dziecka stara się wszystko utrudniać. Oto przykład: wysłałam do Polski zgodę na wyrobienie... ▶ Miejsce złożenia wniosku o ustalenie widzeń z dzieckiem Mój syn ma dziecko ze związku partnerskiego. Jego partnerka już w czasie ciąży przeprowadziła się do innego miasta (z Poznania do Warszawy). Obecnie co chwilę zmienia miejsce zamieszkania. Gdzie w takiej sytuacji syn powinien złożyć wniosek o ustalenie widzeń z... ▶ Opieka nad małym dzieckiem po rozwodzie Jestem mężatką i mam kilkumiesięczne dziecko. Komu sąd powierzyłby opiekę nad dzieckiem, jeżeli doszłoby do rozwodu? Jak mogłyby wyglądać widzenia z ojcem i z dziadkami ze strony ojca? Indywidualne Porady Prawne Masz problem prawny i szukasz pomocy?Kliknij TUTAJ i opisz nam swój problem w formularzu. (zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje) Mamy lepiej nie bierz za swiadkowa.bo to osoba z rodziny i oni nie chca uznac zeznac od najblizszych.lepiej koledzy pani ze sklepu czy nauczuciela dzieci Udostępnij ten post Link to postu
1. Dzisiaj: alienatorki, alimenciary i eks, wczoraj matki, żony i kochanki. Podobno zaraz po ślubie zakładają Niebieską Kartę, a rozwodzą się dla okupu nazywanego alimentami. Podobno sąd, Opiniodawczy Zespół Sądowych Specjalistów, prokuratora i policja zawsze stoją po ich stronie. Dwie kobiety, które poznałam są niezgodne z opisem. 2. Pierwsza nigdy nie wyszła za mąż. Druga do dziś nie może się rozwieść. Obie za utrudnianie kontaktów z dzieckiem regularnie płacą wysokie kary, które trafiają do kieszeni ich byłych partnerów. Zdaniem autorów senackiego projektu zmian w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym (druk 776) to za mało. Za "alienację rodzicielską" powinna grozić kara ograniczenia wolności. 3. Julia, alienatorka nr 1, pamięta jak 20 lat temu pierwszy raz obejrzała film „Tato”. Siedziała na kanapie i płakała jak bóbr. Nigdy nie myślała, że w przyszłości to ona będzie Michałem Suleckim. 4. „Kwadrans sławy” jej córki trwa od urodzenia. Nieprzerwanie dziesięć lat. Była już na słupach ogłoszeniowych, wiatach przystankowych, szybie granatowego opla, a nawet białym T-shircie. – Co mogłyśmy zrobić? Szłyśmy ulicami miasta w deszczu i zrywałyśmy plakaty z napisem: "Ty psycholko oddaj dziecku ojca". – Maja zadała mi jedno pytanie: Mamo, dlaczego? – opowiada Julia. 5. Największym fanem 10-letniej dziewczynki jest jej tata Jacek, który kręci afery na całą Polskę. Protestuje, pikietuje, głoduje i organizuje manifestacje z biurem poselskim „jedynego posła, który o tym mówi” – Pawła Skuteckiego (Kukiz’15). Trzy lata temu wziął udział w uroczystym ogłoszeniu projektu nowelizacji Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego. W Sali Kolumnowej wygłosił prelekcję na temat znany mu od podszewki: „Nieskuteczność egzekucji kontaktów”. Podobnie jak hip-hopowiec Sebastian Biały (Białek), o prawa ojca walczy do końca. 6. Jacek żyje z zasiłku dla osób bezrobotnych, razem z narzeczoną mieszka w mieszkaniu należącym do jego matki. Oboje korzystają z pomocy rodziców. Na pierwszy rzut oka ledwo wiąże koniec z końcem, na drugi całkiem nieźle sobie radzi. – Mój były partner żyje ze spraw sądowych. Składa skargi na przewlekłość postępowania, a Skarb Państwa wypłaca mu od dwóch do czterech tysięcy. Ostatnio wygrał w Strasburgu 15 tysięcy za naruszenia art. 8 Konwencji w związku z przewlekłością postępowań, odnoszących się do wykonywania kontaktów z dzieckiem. 7. W czasie, w którym nie pracuje, czyli na co dzień, pozywa wszystkich o wszystko. – Byłych pracodawców, producentów sprzętu AGD, jedną z byłych partnerek pozwał o opiekę naprzemienną dla psa, a potem o alimenty dla czworonoga. Dyrektorce podstawówki założył sprawę o to, że odmówiła przekazania dziecku mikołajkowego prezentu. Ostatnio w imieniu dziesięcioletniej Mai wniósł pozew przeciwko Skarbowi Państwa, w którym domaga się zadośćuczynienia za zerwanie więzi emocjonalnej między ojcem a córką. Jak wyglądają kontakty? Jak przetrzymanie 8. Do czasu, kiedy sąd wyłączył jawność procesu, ich rozprawy przypominały szopkę. Przed gmachem Temidy przy ulicy Grudziądzkiej pojawiało się obozowisko: "Gazeta Bydgoska", radio RMF, ESKA i tłumy dzielnych ojców. – Ojciec Mai ma wsparcie w Sejmie, w Fabisiaku, w mediach. Jest osobą, która może wszystko. Oczernia i wyłącza sędziów, którzy mu się nie podobają. Mnie oskarża o alienację rodzicielską, a na sali sądowej nazywa pseudomatką, manipulantką, złodziejką. >>> cały wywiad w - tekst Zuzanna Opolska<<< 19. Anka, alienatorka nr 2, wyroki szanuje, ale się z nimi nie zgadza. – Solidarność jajników to mit z filmu „Tato”. W czasach poprawności opanowane przez kobiety sądy rodzinne dyskryminują kobiety – zaczyna. Na jej korzyść przemawiają fakty i akta: 300 stron dokumentacji medycznej syna, jego obdukcja, jej obdukcja wykonana po tym, jak mąż zamknął na niej drzwi od samochodu, zawiadomienie na policję, zawiadomienie na prokuraturę i ponad 100 sms-ów, w których nazywana jest pseudomatką. Dla sądu to nie ma najmniejszego znaczenia. Kontakt się należy. 20. Z mężem rozwodzi się już trzy lata. Janusz to dwa w jednym, czyli i boss, i żyła. On zarządzał domowym budżetem, planował wydatki, analizował przychody. Nawet własną pensję przelewała na jego rachunek. – Becikowe, pępkowe, urodzinowe, imieninowe – wszystkie pieniądze Franka odkładaliśmy na konto. Łącznie około 10 tysięcy. Jak się rozstaliśmy, to całą kasę zawinął. Do dziś sądownie udało mi się odzyskać ponad osiem. 21. Do drewnianych godów nie dotrwali – w ich małżeństwie już po pierwszym roku zaczęło zgrzytać. Kiedy w domu pojawiło się dziecko, on znalazł pasję poza domem: motocykle. – Janusz włączał mnie do swojego życia na tyle, na ile chciał. Zawsze miał przyjaciela: od siłowni, od motocykli, od wspólnych interesów. Raz zadzwoniła do mnie przyjaciółka: – wiesz Ania, w firmie wszyscy żartują, że Twój mąż jest „lunch managerem”. Codziennie przynosi lunchboxy dla koleżanki. – Powiedziałam mu: to mi i dziecku herbaty nie zaparzysz, a przed obcą babą udajesz Magdę Gessler? – To oszczędność – rzucił. – Gotujemy na przemian. 22. – W pewnym momencie dotarło do mnie, na co patrzy nasz 3,5-letni syn. Ojciec wraca z pracy i bierze telefon do łapy. Coś mu powiem, to drze ryja. Coś mu nie pasuje, to mnie pyrgnie, albo rzuci dzieciakiem o łóżko. Jak z takimi wspomnieniami Franek zbuduje normalną rodzinę? 23. Powiedziała dość i poprosiła, żeby się wyprowadził. Myślała: przemyśli wszystko, wróci, dojdą do porozumienia. Lekko się przeliczyła. Janusz, który nie był w stanie zwlec się z łóżka o siódmej, zrywał się o piątej i biegał z koleżankami po Polu Mokotowskim. – Wynajęłam adwokata, a piekło rozpętało magiczne słowo: alimenty. Zadzwonił i powiedział, że mam się bać o swoje życie. Później okradł nasze wspólne mieszkanie. Wyniósł mojego laptopa, pamiątki rodzinne, kask, kurtkę i rękawiczki na motocykl, które sam mi kupił. Byłam naiwna, myśląc, że jak pójdę na policję to dostanę realną pomoc. Na komisariacie usłyszałam: mężowi wolno. 24. Na pierwszej rozprawie sąd próbował ich zmusić do mediacji. Anka nie chciała mediować ze złodziejem, który groził jej śmiercią. – Do momentu rozprawy rozwodowej widywał się z synem trzy razy w miesiącu. Miał być o 10, po czterech godzinach pisał, że się spóźni, przyjeżdżał o 19 na 30 minut. W życiu nie spędził z dzieckiem dnia sam na sam, a zażądał kontaktów dwa razy w tygodniu po dwie godziny i co drugi weekend wraz z noclegiem. Byłam święcie przekonana, że sąd mu wniosku nie klepnie. Klepnął. 25. Z pierwszych kontaktów Franek wracał przerażony. Ze stresu miał powygryzane paznokcie do mięsa. – Nie wiedziałam, co mam z tym zrobić. Włożyłam dzieciakowi dyktafon do zabawki i działy się różne rzeczy… Od ojca słyszał, że jest za gruby na naleśnika. Od babci, że jest ciemny, jak tabaka w rowie. Pani przedszkolanka powiedziała, że ma małą wiarę w siebie i wybucha płaczem, jeśli coś mu się nie udaje. Z tym walczę do dzisiaj – Franek ma zaszyte w głowie, że musi być pierwszy. Ma tylko sześć lat. 26. Wnioski opinii OZSS dla obojga były krytyczne. On ma tendencję do mówienia negatywnie o matce dziecka i powinien popracować nad coachingiem rodzicielskim. Ona reaguje emocjonalnie nie w tych momentach, w których powinna. – Opinia kipiała od absurdów. O ojcu napisali, że jest ważną postacią w życiu dziecka, a dla mnie postać to jest Myszka Miki. Przed pierwszą rozprawą sądową poszłam na coaching rodzicielski, a Franka zapisałam do psychologa. Na pytanie Wysokiego Sądu, co mąż zrobił w tym temacie, odpowiedział, że był u psychologa przed badaniem w OZSS w jednym celu: chciał poznać „know how” taty na medal. Opadła mi szczęka. Myślałam, że sam się pogrążył, ale sędzia szybko zadał mu inne pytanie. 27. Z czasem siniaki na udach chłopca zaczęły Ankę coraz bardziej niepokoić. Kiedy usłyszała od syna, że jak kąpie się z tatą, to mu przeszkadza jego siusiak, złożyła pisemne zawiadomienie na prokuraturze. Prokurator zarządził kuratora dla dziecka i zmienił kwalifikację prawną czynu ze znęcenia (207 na obcowanie płciowe z osobą małoletnią (200 Franek był przesłuchiwany w „Niebieskim Pokoju”. Zeznał, że jest bity, kiedy jest niegrzeczny, pytania o zły dotyk przemilczał. – Sprawa została umorzona. Nie wiem, może prokurator uważa, że bicie to metoda wychowawcza. Chciałam się odwołać, ale osobą uprawnioną był kurator. Zadzwoniłam do niej i spytałam, czy wniosła odwołanie. – A chciała pani wnosić? – wykrztusiła. 28. Po jednym z weekendów Franek wrócił milczący jak grób. Anka w łazience na plecach dziecka zauważyła piętnaście różowych pręg. – Usiadłam na podłodze i spytałam syna, jak to się stało? – To tata – odpowiedział. Nawet w trakcie obdukcji nie chciał powiedzieć, czym oberwał. Może paskiem, może linijką. Złożyłam w sądzie wniosek o zakaz kontaktów do czasu rozpatrzenia sprawy w prokuraturze. 29. Miesiąc później odbyła się rozprawa o zabezpieczenie wakacji dla ojca. Ance nie mieściło się w głowie, że po zapoznaniu się z opisem obrażeń sąd może wyrazić zgodę na wspólny wyjazd. – Pani do mnie przychodzi z byle zadrapaniem? – usłyszała. – A doczytał się Wysoki Sąd o pręgach na plecach? – Proszę opuścić salę. – Sędzia powiedziała, że jak nie puszczę syna na wakacje, to mi odbierze prawa rodzicielskie. Na szczęście zadziała somatyka i Franek totalnie się rozłożył.
Wszelkie decyzje podejmowane są z uwzględnieniem dobra małoletnich dzieci. W jakich sytuacjach sąd wydaje zakaz kontaktów z dzieckiem? Na mocy art. 113² §1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, w wyjątkowych sytuacjach sąd może wydać wyrok zakazujący kontaktów z dzieckiem. Zgodnie z art. 1132 § 1 i o., jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd ograniczy kontakty rodzica z dzieckiem. Paragraf 2 powołanego przepisu uszczegóławia możliwe formy ograniczeń wskazując, iż sąd może w szczególności: Zakazać spotykania się z dzieckiem, Zakazać zabierania dziecka poza miejsce jego stałego pobytu, Zezwolić na spotykanie się z dzieckiem tylko w obecności drugiego z rodziców albo opiekuna, kuratora sądowego lub innej osoby wskazanej przez sąd, Ograniczyć kontakty do określonych sposobów porozumiewania się na odległość, Zakazać porozumiewania się na odległość. Ograniczenia w porozumiewaniu się na odległość mogą dotyczyć pozbawienia możliwości rozmów telefonicznych z dzieckiem, rozmów za pomocą skypa, a nawet wymiany sms. Ponadto zgodnie z art. 1133 i o. sąd może zakazać utrzymywania kontaktów z dzieckiem, jeżeli zagrażają lub naruszają one dobro dziecka (zakaz styczności). Wówczas rodzic, którego zakaz dotyczy nie ma prawa spotykać się z dzieckiem, a podejmowane próby będą ewidentnym naruszeniem obowiązującego postanowienia. Wówczas zasadne jest nawet zawiadomienie policji o zachowaniach sprzecznych z treścią orzeczenia. Decyzje sądu będą zawsze wynikały z nieprawidłowych zachowań rodzica, który jest uprawniony do kontaktów. Gdy przyczyny uzasadniające zastosowanie takich działań dotyczą rodzica, u którego dziecko przebywa na stałe, wówczas zastosowanie będą miały przepisy dotyczące ograniczenia władzy rodzicielskiej, także zmiany miejsca pobytu małoletniego i przekazania go pod stałą opiekę drugiemu z rodziców, lub w razie konieczności umieszczenie w rodzinie zastępczej. Natomiast w przypadku utrudniania realizacji kontaktów przez rodzica, u którego dziecko przebywa, zastosowanie będą miały przepisy dotyczące wykonywania kontaktów z dzieckiem. Więcej na ten temat możecie Państwo przeczytać w moim artykule “Co zrobić w razie utrudniania kontaktów z dzieckiem?” Ograniczenie kontaktów z dzieckiem może wynikać z nieprawidłowego zachowania rodzica lub innej osoby, uprawnionej do kontaktów, tj. takiego działania, które zagraża życiu lub zdrowiu dziecka, jego bezpieczeństwu bądź wpływa na niego demoralizująco. Przykładami takich zachowań mogą być między innymi: nie podawanie leków dziecku, nie karmienie dziecka, nie dbanie o jego higienę, stosowanie kar cielesnych, używanie wulgaryzmów w jego obecności, bądź kierowanych pod jego adresem, spożywanie alkoholu lub zażywanie innych środków odurzających w obecności dziecka, manipulowanie uczuciami dziecka poprzez silne antagonizowanie go przeciwko drugiemu z rodziców. W sytuacji zaistnienia któregokolwiek z powyższych działań należy niezwłocznie poinformować sąd rodzinny, a jeśli takie działanie wobec dziecka ma charakter przestępczy, to także policję lub prokuraturę. Poinformowanie o takich zachowaniach, które mogą negatywnie oddziaływać na dziecko pozwala sądowi na uregulowanie kontaktów (bądź ich ograniczenie), które pozwoli zapewnić dziecku bezpieczeństwo emocjonalne. Warto więc zwrócić uwagę sądowi na pewne okoliczności wskazujące na istnienie takiego zagrożenia jeszcze przed uregulowaniem kontaktów, może to mieć zasadnicze znaczenie przy końcowym orzekaniu, i odpowiednio wcześniej pozwoli na zabezpieczenie dobra dziecka. O Marcin Zaborek Marcin Zaborek- adwokat w Okręgowej Izbie Adwokackiej w Warszawie, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, , w latach 2003-2006 społeczny kurator sądowy, od 2006 r. zawodowy kurator sądowy wykonujący orzeczenia w sprawach rodzinnych i nieletnich, w latach 2008-2009 delegowany do pełnienia obowiązków Głównego Specjalisty w Wydziale Kurateli Departamentu Wykonania Orzeczeń i Probacji w Ministerstwie Sprawiedliwości, od 2010 r. starszy kurator zawodowy wykonujący orzeczenia w sprawach rodzinnych i nieletnich. W swoim wieloletnim doświadczeniu zawodowym zajmowałem się sprawami związanymi z wykonywaniem władzy rodzicielskiej, demoralizacji nieletnich, a także prowadziłem nadzory nad realizacją kontaktów z dzieckiem, podczas których stykałem się z szeroko pojętą problematyką tego zagadnienia. Aktualnie udzie­lam porad praw­nych z zakresu prawa rodzin­nego, a także biorę udział w spra­wach sądo­wych klientów. Kon­takt: 604 092 158 e-mail:@ Ten wpis został opublikowany w kategorii Przepisy prawa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

W niemieckim mieście Jena (Turyngia) około 6500 gospodarstw domowych zostało pozbawionych ogrzewania i ciepłej wody. W związku z tym burmistrz ogłosił, że ograniczenia epidemiczne nie dotyczą osób dotkniętych zimnem - mogą one przenieść się do krewnych, przyjaciół lub znajomych.

Niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów. Kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności przebywanie z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu) i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej. Pobyt z dzieckiem obejmuje w szczególności widywanie się z nim, które jest najważniejszym przejawem kontaktów. W zakres widywania wchodzą w szczególności odwiedziny, spotkania i zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu. Z faktu, że Art. 113 KRO wymienia odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu nie należy wywodzić, że te formy są konieczne w każdym wypadku. Takie mechaniczne rozumienie komentowanego przepisu oznaczałoby, że rodzicom, którzy nie sprawują władzy rodzicielskiej, ale mają prawo i obowiązek utrzymywania z dzieckiem osobistej styczności, musi przysługiwać taka cała paleta form kontaktów. Dobro dziecka oraz interes matki lub ojca sprawującego władzę rodzicielską mogą tymczasem przemawiać za tym, że w danym wypadku kontakty drugiego z rodziców z dzieckiem będą ograniczone do spotkań w miejscu zamieszkania dziecka oraz rozmów telefonicznych i korespondencji drogą poczty elektronicznej, a nie będą obejmować, np. zabierania dziecka poza miejsce jego stałego pobytu. Oczywiście formy kontaktów mogą się zmieniać wraz z rozwojem dziecka (np. inaczej muszą być organizowane kontakty z dzieckiem rocznym, a inaczej z nastolatkiem) oraz cechami osobowymi (np. miejscem zamieszkania i pracy drugiego z rodziców, rosnącym lub malejącym niebezpieczeństwem negatywnego wpływu na wychowanie i rozwój dziecka) i relacjami między ojcem, matką, osobą sprawującą pieczę zastępczą i opiekunem (w tym łagodzeniem lub intensyfikacją konfliktów wewnątrz rodziny i innymi przejawami jej dysfunkcyjności). Uregulowanie oraz ustalenie kontaktów czy widzeń ojca z dzieckiem Kontakty te powinny stanowić przedmiot nie tylko prawa, ale i obowiązku rodziców, co z kolei jest w pełni zgodne z charakterem władzy rodzicielskiej i powinno ułatwiać stosowanie prawa dotyczącego kontaktów, jako instytucji zbliżonej w miarę możności swoim charakterem do instytucji władzy rodzicielskiej, która także stanowi prawo i obowiązek. Oddzielenie władzy rodzicielskiej od kontaktów z dzieckiem wynika również z art. 9 ust. 3 konwencji o prawach dziecka, zgodnie z którym: „Państwa-Strony będą szanowały prawo dziecka odseparowanego od jednego lub obojga rodziców do utrzymywania regularnych stosunków osobistych i bezpośrednich kontaktów z obojgiem rodziców, z wyjątkiem przypadków, gdy jest to sprzeczne z najlepiej pojętym interesem dziecka". Podobnie zgodnie z art. 8 konwencji o statusie prawnym dziecka pozamałżeńskiego: „Ojciec lub matka dziecka pozamałżeńskiego, któremu lub której nie przysługuje władza rodzicielska, względnie nie wykonuje tej władzy, może uzyskać prawo do kontaktów z dzieckiem w określonych przypadkach". Władza rodzicielska Na przykład, jeżeli rodzice żyją w rozłączeniu, sąd opiekuńczy może określić sposób wykonywania władzy rodzicielskiej, w tym pozostawić ją obojgu rodziców, bądź powierzyć ją jednemu z rodziców i ograniczyć władzę drugiego. Podobnie, orzeczenie rozwodu rodziców nie musi oznaczać ograniczenia władzy rodzicielskiej. W obu sytuacjach, przeważnie oznaczających różne miejsca zamieszkania rodziców, z władzy rodzicielskiej wynika prawo i obowiązek kontaktów z dzieckiem (na zasadach uzgadnianych na bieżąco albo w planie przedstawionym sądowi). Sąd może zmienić orzeczenie o władzy rodzicielskiej i sposobie jej wykonywania zawarte w wyroku rozwodowym albo ustalającym pochodzenie. Ograniczenie kontaktów z dzieckiem Możliwe jest zarówno całkowite, jak i częściowe ograniczenie kontaktów z dzieckiem rodzicom mającym pełną władzę rodzicielską, bez uprzedniego pozbawienia ich tej władzy, a modyfikacji zakresu kontaktów może dokonać także sąd, orzekając w wyroku rozwodowym o władzy rodzicielskiej. Zmiana zakresu kontaktów polegać powinna na eliminacji „niektórych ich form i – jeżeli jest to możliwe – tylko na określony czas, a w niektórych wypadkach może jednak okazać się konieczne całkowite ich wyłącznie we wszystkich formach na czas określony lub nawet trwale. Uregulowanie oraz ustalenie kontaktów czy widzeń ojca z dzieckiem Zakaz osobistej styczności z dzieckiem Osobista styczność z dzieckiem nie jest atrybutem władzy rodzicielskiej i prawo do tego mają rodzice nawet wtedy, gdy władzy rodzicielskiej zostali pozbawieni. Zakazanie rodzicom osobistej styczności z dzieckiem może być orzeczone wyjątkowo, np. gdy utrzymywanie osobistych kontaktów rodziców z dzieckiem zagraża jego życiu, zdrowiu, bezpieczeństwu bądź wpływa demoralizująco na dziecko. Zakaz osobistej styczności z dzieckiem obejmuje wszelkie postacie osobistych kontaktów, w tym prowadzenie korespondencji we wszystkich formach technicznych oraz wszelkie inne sposoby komunikowania się nie związane z osobistą stycznością z dzieckiem. Prawo do osobistej styczności rodziców z dzieckiem nie jest elementem władzy rodzicielskiej. Wynika ono z więzi rodzinnej łączącej rodziców z dzieckiem i przysługuje rodzicom także w razie pozbawienia ich władzy rodzicielskiej. Dobru dziecka nie służy zerwanie osobistej styczności rodziców z dzieckiem, nawet gdy nie wykonują oni władzy rodzicielskiej lub zachodzą podstawy do pozbawienia ich wykonywania tej władzy. W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji, prosimy przejść do zakładki kontakt. Z wyrazami szacunku.
Skazany rodzic mógłby realizować swoje uprawnienie do kontaktów z dzieckiem wynikające z orzeczenia wydanego przez sąd rodzinny, gdyby nie dopuścił się przestępstwa – stwierdził Sąd Najwyższy w Izbie Karnej. – Wykonywanie zakazu zbliżania stanowi wyraz prewencji służącej ochronie pokrzywdzonego syna przed ojcem – dodał.
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia r. ( poz. 522), obowiązujące od dnia dzisiejszego, zakazuje w okresie od dnia 25 marca 2020 r. do dnia 11...
I. Kontakt dziecka z matką i ojcem. Z art. 113 k.r.o. wynika, że niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów. Kontakty z dzieckiem polegają w szczególności na: a) przebywaniu z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu) i
Dzieci Czy mogę zakazać wyjazdów dziecka za granicę? Indywidualne porady prawne Autor: Eliza Rumowska • Opublikowane: 2018-07-09 • Aktualizacja: 2019-12-07 Czy będąc po rozwodzie, mogę zakazać byłej żonie wyjazdów 7-letniego dziecka za granicę? Obawiam się o dziecko, bo matka zabiera je w niebezpieczne miejsca. Zgodę na wyrobienie paszportu dałem. Dodatkowo kiedy byłej u żony jest jej siostra, nie mogę spotykać się z córką. Co robić? Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie. Raz wydana zgoda na paszport nie rodzi w zakresie praw jednego z rodziców trwałego statusu samodecydowania o dalszych lochach dziecka. Przede wszystkim – z tego, co Pan pisze – nigdy nie wyraził Pan zgody na wyjazd dziecka za granicę. Stąd ma Pan prawo skierować do matki dziecka list zabraniający tej czynności, która na pewno wykracza poza zwykłą czynność, która może podejmować każdy rodzic samodzielnie. Jeśli ex-żona mimo zakazu nie zaaprobuje go – ma Pan prawo skierować sprawę do sądu opiekuńczego. Kodeks rodzinny i opiekuńczy stanowi w tej materii: „Art. 97. [Wykonywanie władzy rodzicielskiej] § 1. Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania. § 2. Jednakże o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie; w braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy”. Jednak do zastosowania powyższego przepisu potrzebne jest spełnienie warunku posiadania przez oboje rodziców pełnej władzy rodzicielskiej. Jeśli więc w wyroku rozwodowym pozostawiono Państwu jako rodzicom pełny zakres władzy – powyższy przepis jest aktualny. Proszę wiec sprawdzić, co dokładnie widnieje w wyroku rozwodowym. Co natomiast należy uczynić w kwestii zakłócanych kontaktów (które jak rozumiem – zasądzono w wyroku rozwodowym): Wezwać matkę dziecka do ich zapewnienia. Zagrozić sprawą sądową w razie utrzymywania się podobnych incydentów. Bez względu na to, kto będzie ich autorem, to matka dziecka odpowiada za jakość przygotowanych kontaktów i ich realizację. Kodeks postępowania cywilnego przewiduje w tym zakresie specjalna procedurę przewidując zagrożenie zapłatą kwoty pieniężnej od osoby zobowiązanej (matki) na rzecz uprawnionego (ojca) odpowiedniej kwoty pieniężnej. Przy dalszym utrudnianiu kontaktów – składa się kolejny wniosek o zasądzenie kwoty. Argument „po kieszeni” bywa najczęściej bolesny, ale i przekonywujący, że matce powinno zależeć, by dziecko nie miało utrudnianego kontaktu przez wszelkiego rodzaju „ciocie–psocie”. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zapytaj prawnika - porady prawne online
\n \n\n\n \n zakaz kontaktów dzieci z kochanką
Kontakty z dzieckiem to jedna z najbardziej spornych i kontrowersyjnych kwestii w zakresie wzajemnych obowiązków rodzicielskich. W sytuacji, gdy rodzice nie mogą dojść do porozumienia, niebezpieczeństwem dla pozostawienia kwestii kontaktów bez uregulowania ich przez sąd, jest osłabienie się więzi pomiędzy rodzicem a dzieckiem.
Czy mogę zakazać nocowania dziecka u byłego męża? Były mąż mieszka ze swoją kochanką i dwójką jej dzieci. Dziecko bardzo to przeżywa. W wyroku mamy obopólną opiekę, z miejscem zamieszkania dziecka przy matce. Prawo i obowiązek utrzymania kontaktów rodziców i dziecka Zgodnie z art. 113 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: „§ 1. Niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów.§ 2. Kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności przebywanie z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu) i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej”. W komentowanym przepisie zaakcentowano, że członkom rodziny przysługuje prawo i obowiązek kontaktowania się oraz obustronność (wzajemność) kontaktów. W praktyce sądowej przepisy te znajdą zastosowanie odnośnie do pozycji prawnej rodziców. Obowiązek po stronie dziecka nie może być rozumiany jako obowiązek egzekwowalny przy użyciu przymusu państwowego. Odpowiedzialne sprawowanie władzy rodzicielskiej Władza rodzicielska nie obejmuje wyłącznie uprawnień, ale również obowiązki. W istocie uprawnienia władcze są służebne, tj. przyznane rodzicom do sprawowania odpowiedzialności rodzicielskiej. Ta okoliczność powinna mieć też wpływ nie tylko na interpretację przepisów o osobistej styczności rodziców z dziećmi, ale też przepisów odnoszących się do kontaktów dziecka z osobami trzecimi, o czym w dalszej części. Władza przysługuje zasadniczo matce i ojcu. Na jej treść składa się w szczególności piecza nad dzieckiem, jego wychowanie i kierowanie nim, jak też troska o fizyczny i duchowy rozwój. W doktrynie pieczę charakteryzuje się jako stałą troskę o dziecko, w tym decydowanie o jego miejscu pobytu (zob. J. Ignatowicz, w: System PrRodz, s. 785–787, s. 812–819). Myślę, że jeżeli kontakty ustalone w wyroku rozwodowym nie sprawdzają się, a przede wszystkim dziecko nie chce takich kontaktów odbywać, to w opisanej sytuacji, najlepszym rozwiązaniem będzie zmiana kontaktów. Jeżeli dziecko jest małe i bardzo do Pani przywiązane i nie akceptuje nowej rodziny byłego męża, to sąd nie będzie na siłę oddawał dziecka w ręce ojca. Powinna Pani dobrze przygotować się do ewentualnej sprawy i wskazać przede wszystkim na okoliczności wyłączające częstsze kontakty u ojca, a w szczególności samą opinię dziecka na ten temat. Zobacz również: Zerwanie kontaktu z rodzeństwem Rozstrzygnięcia sądu w obronie dobra dziecka Mając powyższe na względzie, należy wskazać, iż rozstrzygnięcie sądu winno mieć przede wszystkim na uwadze dobro dziecka. Zgodnie ze stanowiskiem doktryny naczelną zasadą kierującą każdym postępowaniem winno być pojęcie „dobra dziecka”, w myśl przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, które jednak nie ma definicji ustawowej. W piśmiennictwie bowiem niejednokrotnie wskazano, że definicja taka byłaby nieprzydatna i hamowałaby przystosowanie przepisów do potrzeb życia w wykładni. Pojęcie to należy zatem interpretować w taki sposób, aby przystosować je do potrzeb życiowych, a sądy winny w swoich rozstrzygnięciach stawiać je na pierwszym miejscu. Z doświadczenia podpowiem, iż jeżeli dziecko samo akcentuje, że nie akceptuje nowej rodziny drugiego rodzica i nie chce tam chodzić, to sąd uwzględnia takie stanowisko. Pomocna będzie jednak w sprawie opinia OZSS lub biegłego psychologa. Z uwagi na powyższe powinna Pani wystąpić do sądu rejonowego, wydział rodzinny i nieletnich o zmianę kontaktów dziecka z ojcem, powołując się na niechęć dziecka do odbywania takich kontaktów lub zamianę takich kontaktów na kontakty jedynie z ojcem. Zobacz również: Widzenia z dzieckiem a obecność konkubiny Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zważywszy na formalno-organizacyjne utrudnienia, jakie napoty- kają skazani w realizacji prawa do kontaktu z dzieckiem, warto przy- pomnieć, iż z treści Konwencji w sprawie kontaktów z dziećmi (art. 2 pkt a) wynika, że jedną z jej form jest dostarczanie osobie uprawnionej informacji o dziecku albo dziecku o tej osobie.
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2010-11-15 12:38:07 niutka966 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-15 Posty: 10 Temat: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie...Witam Wszystkich. Od jakiegoś czasu śledzę wątki zapisane na tym forum. Moja historia niestety podobna jest do wielu opisywanych tutaj. Dla mnie różni się jedynie tym, że dotyczy mnie samej i sama muszę to przeżywać... Kilka tygodni temu dowiedziałm się o romansie mojego męża. Moje życie dotąd spokojne i poukładane w ciągu zaledwie tych kilku tygodni zmieniło się nie do poznania. Wciąż nie mogę tego ogarnąć i poradzić sobie z tym, dlatego tu jestem. Wszystko wydarzyło się tak szybko... Jeszcze tak niedawno wydawało mi się, że mam całkiem udane życie. Mąż, trzyletni synek, kochająca się rodzina... Ale to tylko mi się wydawało, że jest ok. Kiedy odkryłam romans mojego męża wszystko potoczyło się tak szybko, że do dziś nie mogę w to uwierzyć. zostałam sama z dzieckiem. On wyprowadził się do kochanki. Ja usłyszałam, że chyba nigdy mnie tak naprawdę nie kochał. wyprowadził się z dnia na dzień zostawiając mnie i synka. I nie myślcie, że jest taki szlachetny. Dom jest jego. Rodzice mu go zapisali jeszcze przed naszym ślubem. Poinformował mnie więc, ze chwilowo mogę tu zostać ale coś musimy z tym zrobić, bo to jego dom. Nie wiem, co mnie czeka, gdzie będę mieszkać z naszym dzieckiem. Ale najgorsze jest to, że ostatnio zabrał synka do siebie i mały bawił się z jego kochanką. Zabolało mnie to tak bardzo, ze wciąż nie mogę się uspokoić. Nie wiem zupełnie co mam robić. Nie chcę aby moje dziecko się z nią widywało a jednocześnie mam świadomość, że jesli on układa sobie życie z tamtą kobietą, to nie da się uniknąć kontaktu małego z nią...Czuję się bezradna i tak cholernie upokorzona. Poradzcie mi co mogę zrobić, bo sama już nie wiem, czy to on jest chory czy ze mną jest coś nie tak. Czy mogę zrobić coś czy tylko się pogodzić z sytuacją. Podkreślę, że dowiadywałam się o kwestię prawną i z prawnego punktu widzenia nie ma podobno opcji abym zabroniła mu zabierać synka. Zwariuję. Jutro znów przyjeżdza po małego.... 2 Odpowiedź przez carol79 2010-11-15 12:47:53 carol79 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-20 Posty: 191 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie... Niutka bardzo Ci współczuję. Rzeczywiście z punktu prawnego nie możesz mu zabronić, bo nie ma ograniczonych praw, ani też nie wyrządza małemu krzywdy. Wiem jak to boli, mój brat ma to samo, tyle, ze jego już była żona odeszła do kochanka zabierając dzieci. On kazał do siebie mówić papciu. Sama zostałam oszukana przez narzeczonego kilka miesięcy przed ślubem. Słowa kocham Cie, uwielbiam, bez ciebie moje życie nie istnieje, są tylko pustymi słowami. Słyszałam często, niestety jego odkryta przeze mnie podwójna tożsamość całkowicie zaprzeczyła tym słowom. Jestem dopiero od miesiąca sama. Próbuję żyć na nowo. Mam czasami chwile zwątpienia i wtedy ryczę w poduszkę leżąc w łóżku. Nic mi się nie chce. Teraz trochę czytam wszystkie zaproponowane książki przez Kochane Dziewczyny z forum. Może się opamięta, przeprosi, będzie błagał o wybaczenie i wróci do Was? A może wolał żyć z tamtą. Z natury jestem osobą, która życzy wszystkim dobrze, ale takim draniom, którzy oszukują, zdradzają, biją, maltretują, odchodzą to życzę aby to zło, które sami wyrządzili powróciło do nich. A Ty Niutka trzymaj się, jeśli masz dobre relacje ze swoimi Rodzicami to pogadaj z nimi, może z jakąś przyjaciółką. Pisz na forum, tutaj naprawdę wiele osób mają problemy i nie jesteś sama. Masz dla kogo żyć. Dla wspaniałego synka. Kogo Bóg darzy wielką miłością, w kim pokłada wielkie nadzieje, na tego zsyła wielkie cierpienie, doświadcza go nieszczęściem - Fiodor Dostojewski 3 Odpowiedź przez niekochana72 2010-11-15 13:01:29 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2010-11-15 13:09:59) niekochana72 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-10 Posty: 6,862 Wiek: 40 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie... niutka966 napisał/a:Witam Wszystkich. Od jakiegoś czasu śledzę wątki zapisane na tym forum. Moja historia niestety podobna jest do wielu opisywanych tutaj. Dla mnie różni się jedynie tym, że dotyczy mnie samej i sama muszę to przeżywać... Kilka tygodni temu dowiedziałm się o romansie mojego męża. Moje życie dotąd spokojne i poukładane w ciągu zaledwie tych kilku tygodni zmieniło się nie do poznania. Wciąż nie mogę tego ogarnąć i poradzić sobie z tym, dlatego tu jestem. Wszystko wydarzyło się tak szybko... Jeszcze tak niedawno wydawało mi się, że mam całkiem udane życie. Mąż, trzyletni synek, kochająca się rodzina... Ale to tylko mi się wydawało, że jest ok. Kiedy odkryłam romans mojego męża wszystko potoczyło się tak szybko, że do dziś nie mogę w to uwierzyć. zostałam sama z dzieckiem. On wyprowadził się do kochanki. Ja usłyszałam, że chyba nigdy mnie tak naprawdę nie kochał. wyprowadził się z dnia na dzień zostawiając mnie i synka. I nie myślcie, że jest taki szlachetny. Dom jest jego. Rodzice mu go zapisali jeszcze przed naszym ślubem. Poinformował mnie więc, ze chwilowo mogę tu zostać ale coś musimy z tym zrobić, bo to jego dom. Nie wiem, co mnie czeka, gdzie będę mieszkać z naszym dzieckiem. Ale najgorsze jest to, że ostatnio zabrał synka do siebie i mały bawił się z jego kochanką. Zabolało mnie to tak bardzo, ze wciąż nie mogę się uspokoić. Nie wiem zupełnie co mam robić. Nie chcę aby moje dziecko się z nią widywało a jednocześnie mam świadomość, że jesli on układa sobie życie z tamtą kobietą, to nie da się uniknąć kontaktu małego z nią...Czuję się bezradna i tak cholernie upokorzona. Poradzcie mi co mogę zrobić, bo sama już nie wiem, czy to on jest chory czy ze mną jest coś nie tak. Czy mogę zrobić coś czy tylko się pogodzić z sytuacją. Podkreślę, że dowiadywałam się o kwestię prawną i z prawnego punktu widzenia nie ma podobno opcji abym zabroniła mu zabierać synka. Zwariuję. Jutro znów przyjeżdza po małego....Niutka, moja sytuacja "mieszkaniowa" jest podobna. Dom, w którym mieszkamy należy do moich teściów i mojego męża. Zobaczymy, jak sprawy się potoczą. Na razie mieszkamy razem (moja historia jest troszkę inna od Twojej). Ale już "przerobiłam" w swojej głowie, że jeśli się nie dogadamy, to ta kwestia nie zatrzyma mnie przy nim. Będę sobie musiała poradzić. Siła jest że dobrze by było, gdybyś skorzystała z pomocy fachowca (psychologa) jak tłumaczyć tą sytuację dziecku. Teraz Twój synek musi być najważniejszy. Spróbuj na ten temat pogadać z mężem. Jeśli się nie uda, to Ty postępuj tak, jak trzeba. Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek. 4 Odpowiedź przez niutka966 2010-11-16 11:08:36 niutka966 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-15 Posty: 10 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie...Kochane dziewczyny. Dziękuję za wasze słowa. Jeśli chodzi o rozmowy z mężem to nie mają one najmniejszego sensu. Umawialiśmy się, że da naszemu synkowi trochę czasu a za chwilę zabrał go do swojej kochanki. Teraz rozmowy ze mną kwituje krótkim: przestań jęczeć, mam już tego dosyć. Nie wiem co się z nim dzieje. Chyba jest pod wpływem kochanki, bo nigdy się tak nie zachowywał. Uważa, że małemu się nie dzieje żadna krzywda. O LUDZIE! Tata w ciągu zaledwie kilku tygodni wyprowadza się do kochanki i to jest jego zdaniem takie całkiem normalne chyba. Nie wiem jak postępować. Dziś po południu ma znów przyjechać po synka. Powiedziałam, że nie dam mu go, że może się z nim pobawić w domu to zrobił mi awanturę i powiedział, że jeśli będę mu utrudniać to on złoży do sądu wniosek o ustalenie wizyt i dostanę po dupie. Tak jak piszesz Carol, on ma pełne prawa do dziecka, nie dzieje mu się tam tak zwana krzywda i wiem, że nie mogę mu zabronić zabierania dziecka. Ale jest to dla mnie straszne. Nie wiem co zrobić kiedy dziś przyjedzie. Czy dawać dziecko, czy nie. a jeśli nie to w jaki sposób? Synek czeka na niego. Na dodatek już się dopytuje kiedy tata wróci z tamtego domu. Jest mi bardzo trudno tłumaczyć mu takie rzeczy. A jeśli chodzi o dom to sama nie wiem. Niby prawnie należy do męża ale mieszkaliśmy w nim tyle lat. To jedyny dom jaki zna nasz synek. dlaczego mamy zostać z niczym do cholery? to on kogoś ma więc niech idzie do diabła. Mam oparcie w rodzicach. Mogę u nich zamieszkać jakby co, ale jakoś sobie tego nie wyobrażam abym musiała wrócić z dzieckiem na ich niewielkie mieszkanko. Czy naprawdę nic mi i dziecku się nie należy??? Nie wierzę, ze to się dzieje naprawdę..... 5 Odpowiedź przez carol79 2010-11-16 11:45:09 carol79 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-20 Posty: 191 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie... czy ma dostęp do jakiegoś dobrego prawnika? wydaje mi się, ze skoro ten dom jest jego, ale Ty byłaś żoną i podczas Waszego wspólnego pożycia małżeńskiego obydwoje wnosiliście wspólne pieniądze do budżetu domowego to chyba nie możesz zostać bez niczego, jakąś część, nie mówię o połowie powinnaś moim skromnym zdaniem dostać, zwłaszcza, ze macie dziecko, być może się mylę, musisz dowiedzieć się u prawnika. Pamiętaj, ze nie Jesteś sama. Masz Rodziców i nas. Prawie wszystkie tutaj cierpimy z powodu " naszych" facetów byłych, obecnych Kogo Bóg darzy wielką miłością, w kim pokłada wielkie nadzieje, na tego zsyła wielkie cierpienie, doświadcza go nieszczęściem - Fiodor Dostojewski 6 Odpowiedź przez atinasarz 2010-11-16 11:48:15 atinasarz Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-16 Posty: 873 Wiek: 40 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie...niutka966 - nie chcę cię "dobijać" ale w kwesti domu sprawa wygląda tak jeżeli mąż dostał go w formie darowizny itd...przed zawarciem związku mąłżeńskiego i jego rodzice nie dokonali zmiany zapisu na was oboje to ten dom stanowi tzw. własność osobistą i po rozwodzie będzie on własnością męża bez możliwości podziału na was oboje. Jedynie w przypadku śmierci męża (dziedziczycie po nim ty i wasze dziecko)Co do kwesti spotkań syna z ojcem to myślę żę w tej chwili kierują tobą (wcale się nie dziwię) emocje, zazdrość, gniew a nie rozsądne podejście do sprawy i relacji syna z ojcem. Wiem że jest ci ciężko ale musisz w chwili obecnej tym bardziej starać się ułatwić dziecku odnazezienie się w sytuacji która dla 3 latka jest kompletnie niezrozumiała i napewno też stresująca - dlatego nie utrudniaj synowi kontaktu. Jest tylko jedno wyjście porozmawiaj z mężem że w chwili obecnej dziecko nie rozumie całej sytuacji i lepiej by było gdyby mąż spędzał na razie czas tylko z synem bez udziału osób trzecich: np. zoo, spacer, cukiernia, wycieczka we dwóch. Staraj się w tej kwesti skupić na relacjach syn-ojciec omijając temat kochanki, żeby mąż zobaczył że to nie chodzi o twoją niechęć (najdelikatniej mówiąć) do tej pani tylko o dobro waszego dziecka które powinno być dalej najważniejsze dla ciebie i jego ojca nawet jak rodzice nie są 7 Odpowiedź przez vinnga 2010-11-16 11:55:46 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie... Niutka - po pierwsze - czas jest potrzebny głównie Tobie, nie dziecku. To przez Ciebie teraz przemawiają emocję, teraz wszystko wydaje Ci się trudne i nie do przeskoczenia. 3-letnie dziecko nie rozumie jeszcze wszystkiego dobrze i tylko od rodziców zależy jak tę sytuację przyjmie. Dla Twojego synka ważna jest świadomość, że rodzice nadal go bardzo kochają, mimo, że nie mieszkają razem. To, że Twój mąż chce utrzymywać częsty kontakt z dzieckiem jest akurat dla małego bardzo dobre. Wiem, że kontakty dziecka z kochanką męża bolą Ciebie, ale uświadom sobie, że dla dobra dziecka powinnaś starać się traktować tę sytuację normalnie. 3-letnie dziecko nie wie co to kochanka, nie wie, że tata wybrał sobie ją zamiast mamy i jego (o ile sama mu o tym nie powiesz). A jak będzie starszy - dla niego będzie po prostu dom mamy i dom taty, bez jakiegoś obciążającego ładunku emocjonalnego. Kiedyś będziesz mogła powiedzieć mu prawdę, ale teraz powstrzymaj się od tłumaczenia dziecku brutalnych faktów. Ty jesteś dorosła i cały ciężar decyzji Twojego męża musisz unieść sama - chroniąc drugie - nie bój się rozwiązań prawnych. Ustalone przez sąd widzenia dziecka z ojcem bardziej ograniczają ojca niż matkę. Sąd wyznacza konkretne dni i godziny widzeń, może tez określić warunki (np, że tylko w domu matki). Na pewno nie ustali mu codziennych wizyt - maks 2-3 razy w tygodniu. Jeśli ojcu coś wypadnie w dniu widzenia - nie masz żadnego obowiązku dać mu dziecko w innym terminie. Nie będzie mógł tak jak teraz - przychodzić kiedy chce i zabierać dziecko. 8 Odpowiedź przez niutka966 2010-11-16 13:59:29 niutka966 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-15 Posty: 10 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie...Kochane dziewczyny. Dziękuję za wasze słowa. Co do naszego domu to fakt, był darowizną i nic do niego nie mam niestety. Mam w rodzinie prawnika i rozmawiałam już na ten temat. Mąż będzie musiał mnie jedynie spłacić albo podzielić rzeczy, które są naszym wspólnym dorobkiem. Nie zapewni to mnie i synkowi jednak dachu nad głową. Natomiast jeśli chodzi o synka to sąd raczej nie przychyli się do tego aby widywał go w moim domu bez możliwośći zabierania do kochanki, bo jest tak jak piszecie. jeśli małemu nie dzieje się krzywda, ojciec nie jest pijakiem lub coś w tym stylu to ma pełne prawa tak samo jak ja. On ma prawo ułożyć sobie życie i ja też kiedyś pewnie i widywania z dzieckiem nie zostaną mu ograniczone. Dziś około znów po niego przyjedzie a ja miałabym ochotę wystrzelić się z małym w kosmos....:-( Najgorsze jest to, że tęsknię za nim pomimo tego co zrobił... Wiem, to głupie. Ale tak mi z tym wszystkim zle... I boję się tego co dalej. 9 Odpowiedź przez mrówka333 2010-11-16 15:22:18 mrówka333 Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-23 Posty: 42 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie...Cóż można napisać w takich chwilach kiedy w jednej sekundzie nasze życie zaczyna się co układałyśmy latami nagle traci sens. Tak po prostu bez żadnego powodu z dnia na jest czytać, dla ciebie to żadne rzeczą która nasuwa się na myśl to weź się w garść,nie poddaj się ,nie kobiety mamy w sobie siłę ,aby upaść,a później się podnieść i tej siły ci życzę. 10 Odpowiedź przez niutka966 2010-11-16 16:16:43 niutka966 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-15 Posty: 10 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie...Mrówka dziękuję za wsparcie. To bardzo trudne co dzieje się w moim życiu. Ale kiedy czytam co Wy wszystkie przechodzicie, to widzę, że niestety nie ja jedna jestem w takiej sytuacji. Dzięki mądrym poradom jakie tu czytam jest mi trochę lżej. Nie czuję się taka osamotniona w tym wszystkim. Bardzo lubię tematy pisane przez inne dziewczyny, te które powoli dochodzą do siebie po zdradzie. Piszą bardzo mądre rzeczy a czytając to wszystko nabieram nadziei, że można się pozbierać do kupy. Nie bardzo widzę to u siebie ale może z czasem też będzie to dla mnie troszkę łatwiejsze. Teraz najważniejsze aby nasz synek przeszedł to jak najlepiej się da. A ja..... ja muszę jakoś żyć, choć czasem brak mi już sił. Np. za niecałą godzinę przyjedzie mąż po synka a ja już teraz cała jestem zdenerwowana tym faktem i nie wiem co robić. Dobrze, ze są takie miejsca jak to forum... 11 Odpowiedź przez vinnga 2010-11-16 16:39:22 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie...Niutka - nic nie robić. Cieszyć się, że przyjdzie, że mały zobaczy tatę i nie będziesz musiała odpowiadać codziennie na pytania "a kiedy mój tata przyjdzie" (ja mam takie pytania na porządku dziennym). Widzę, że masz świadomość, że też kiedyś ułożysz sobie życie, nawet, jeśli teraz Twoje życie to same gruzy po marzeniach. Skup się na dziecku, pracy, postaraj się nie roztrząchać "dlaczego on to zrobił". I w żadnym wypadku nie czuj się winna czy niegodna miłości - poczucie własnej wartości to podstawa do tego, żeby wstać i żyć dalej. Na razie masz prawo do płaczu, żalu, złości. A po okresie żałoby - idź do przodu i nie oglądaj się za siebie. Z domem czy bez - poradzisz sobie. 12 Odpowiedź przez mrówka333 2010-11-16 17:03:49 mrówka333 Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-23 Posty: 42 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie... kogoś kochamy ,a ten ktoś nas skrzywdzi,nie ma innej drogi jaką jest pierwszej chwili górę biorą emocje,pojawia się mnóstwo pytań;zwłaszcza jednego-dlaczego mnie to nami złość,żal,gorycz i masa innych uczuć-to jak sumie nie jedna kobieta przeszła przez ten dramat i zaufaj mi-przejdziesz i bólem,trudem ,ale się z czasem silniejsza,zaczniesz postrzegać rzeczy w trochę innym mówią,że co cię nie zabije,to cię nikt nie powiedział,że do końca życia będziesz możesz na tym wszystkim zyskać więcej jak ci się moje motto to; nie ma tego złego ,co by na dobre nie się. 13 Odpowiedź przez 2010-11-16 17:15:16 Ostatnio edytowany przez (2010-11-16 17:26:40) Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-14 Posty: 133 Wiek: 40 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie... Witaj Niutka! Przeczytaj w wolnej chwili ten wątek: tylko, że Sąd na Twój wniosek może ustalić widzenia z dzieckiem bez osób tyle. Możemy porozmawiać na napisał/a:Niutka - po pierwsze - czas jest potrzebny głównie Tobie, nie dziecku. (...) Wiem, że kontakty dziecka z kochanką męża bolą Ciebie, ale uświadom sobie, że dla dobra dziecka powinnaś starać się traktować tę sytuację normalnie. 3-letnie dziecko nie wie co to kochanka, nie wie, że tata wybrał sobie ją zamiast mamy i jego (o ile sama mu o tym nie powiesz).Vinnga, wiem, że jako Moderator możesz mi teraz zrobić kuku, ale bardzo Cię proszę nie pisz takich bzdur, nie baw się w psychologa - bo możesz komuś krzywdę zrobić (jak to w innym wątku napisała Zazdrość).Po pierwsze - dziecko potrzebuje o wiele więcej czasu niż małżonkowie (osoby dorosłe), żeby się pogoidzić z rozpadem jego rodziny, jego bezpiecznej bazy. Czas ten często liczy się w latach. Po drugie - dziecko może nie wszystko rozumie, ale czuje, że sytuacja jest dziwna. Myślisz, że 3-latek uzna za normalne, że tata teraz mieszka z jakąś panią? A dlaczego nie z nim i z jego mamusią??? Jak mu odpowiesz na takie pytanie??? Więc może lepiej oszczędzić dziecku takiej rozmowy!Po trzecie - z pewnością Niutkę to boli, ale tu nie o nią chodzi tylko o dobro dziecka (!!!) bo:a) nowa partnerka taty (odnosze się tylko do przypadku, kiedy przyczyniła się ona bezpośrednio do rozpadu rodziny dziecka) jest osobą o zerowej moralności; nie posiada żadnych wartości, które mogłaby przekazać dziecku; Niutka, jako matka, ma prawo decydować o sposobie wychowania dziecka bez względu na to czy synek przebywa z nią czy z ojcem;b) nowy związek tatusia jest jeszcze "palcem po wodzie pisany" i nie ma żadnej pewności, że za pół roku tatuś nie zechce przedstawić synowi kolejnej nowej cioci;c) trzyletnie dziecko też ma prawo do poszanowania jego godności (!!!) i nie można manipulować tym małym człowiekiem tylko dlatego, że pewnych rzeczy nie jest w stanie zrozumieć - nie można mówić mu "to taka fajna ciocia, pobaw się z nią" skoro ta fajna ciocia miała to dziecko głęboko w d... sypiając z jego tatusiem, który zdradził z nią nie tylko jego matkę, ale tez to dziecko; załóżmy, że ten związek przetrwa, dziecko osiągnie wiek, w którym zrozumie co się stało. Czy wiesz, jak bardzo będzie się czuło oszukane??? Po raz kolejny w życiu!d) co tatuś chce osiągnąc tymi spotkaniami "we trójkę"? dać dziecku poodychać atmosferą "penej rodziny"? Groteska! Mogłabym dodać jeszcze co najmniej kilka argumentów przeciw, ale myślę, że te w zupełności fakt, że tatuś nawet nie zdobył się na to, żeby usiąść i w obecności dziecka i mamy wytłumaczyć, że już nie będzie mieszkał w domu, ale poza tym nic się nie zmieniło, że nadal kocha swojego synka nad życie (tfu - co za kłamstwo!) i zawsze tak będzie. Wybacz Vinnga te może zbyt ostre słowa, ale takie jest moje pozdrawiam! Kto ma ciągle pod górkę ten dojdzie na szczyt! 14 Odpowiedź przez Anhedonia 2010-11-16 19:34:06 Anhedonia 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: oligofrenopedagog Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 5,896 Wiek: Over (?) 50 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie... Aż mnie zatchnęło, gdy przeczytałam twoje słowa. Bardzo Ci współczuję, bo dokładnie wiem jak cierpisz i czujesz się upokorzona. Trudna sprawa. Nie możesz pozwolić temu łobuzowi na wszystko co chce. Może spróbuj z pomocą tego prawnika zwrócić się do Sądu o ustalenie kontaktów ojca z dzieckiem (bez udziału osób trzecich lub w miejscu zamieszkania - uzasadnij, że dziecko jest jeszcze takie malutkie, potrzebuje znanego otoczenia i poczucia bezpieczeństwa) i wystąp z wnioskiem o przeprowadzenie mediacji, jest taka opcja. Tylko wówczas musisz opanować emocje i nie wylewać własnych żalów (to warunek by mediacje były skuteczne). Może w trakcie mediacji uda się ustalić zabezpieczenie dla was w postaci przeznaczenia spłaty na jakieś małe mieszkanko. Walcz o siebie, nie może ów egzemplarz "mężczyzny" przychodzić sobie kiedy chce, bo to Cię rozwala psychicznie. Powiedz mu o swoich zamierzeniach i że Cię przerasta obecna sytuacja, trzeba ja rozwiązać. Walcz o siebie i nie daj się. "Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogęi daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego." Oetinger 15 Odpowiedź przez niutka966 2010-11-17 01:04:02 niutka966 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-15 Posty: 10 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie...Anhedonia Ten prawnik to mój kuzyn. dużo się teraz go radzę i to właśnie on uzmysłowił mi, że złożyć wniosek o kontakty bez osób trzecich owszem mogę, ale nie liczyłby na to, że sąd się przychyli do niego. Podobno do takich wniosków sąd przychyla się bardzo rzadko i tylko wtedy kiedy ojciec jest albo pijakiem, narkomanem itp. albo w jego domu dzieje się dziecku jakaś krzywda. Krzywda się jako taka nie dzieje i dlatego raczej tego nie wygram. Ale tak naprawdę zastanawia mnie co innego. Czy szarpanie się o dziecko po sądach jest dla tego dziecka dobre? Ono rośnie. wkrótce zrozumie, że było powodem walki pomiędzy rodzicami. Jak się będzie czuło?. Mogę się ciągać po sądach ale co wtedy? Boję się, ze dla mojego synka większym bólem byłby fakt, że nie może jechać do taty. Przecież tata gdzieś mieszka i jak się poczuje dziecko wiedząc, że w tym domu nie ma dla niego miejsca??? Mój ból staram się przeżyć nie obciążając dziecka. Kiedy dorośnie chciałabym, aby wiedział, że ma rodziców, którzy się nie nienawidzą, bo to byłoby dla niego przykre i dużo gorsze niż to, ze tata mieszka z inną panią. Dlatego dziś pomimo ogromnego stresu jaki mnie to kosztowało, pozwoliłam aby zabrał syna do siebie. Kacperek chce jechać do taty. Mam mu powiedzieć, źe nie?? Że nie bo mi to nie pasuje? On chce jechać do ojca. Wrócił zadowolony. Serce mi pęka ale moje dziecko potrzebuje ojca. Cieszy się gdy do niego jedzie i przeżywa po powrocie czas który tam spędziło. mam mu tego zabronić? Nie wybaczyłby mi. Myślę, że kiedy dorośnie nie będzie oceniał ani popadał w cierpienie z tego powodu, bo w dzisiejszych czasach niestety co druga rodzina jest "patchworkowa". w jego czasach to niestety nie będzie juz dziwne. A miłość rodziców jest niezastąpiona. 16 Odpowiedź przez niutka966 2010-11-17 01:25:42 niutka966 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-15 Posty: 10 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie...Mama niki witaj! Miło Cię widzieć. Sama już nie wiem czy moje myślenie jest dobre, czy nie ale staram się przede wszystkim kierować tym, jak sobie radzi moje dziecko z tą sytuacją. Widzę, ze jest bardzo smutny kiedy nie widzi ojca kilka dni, natomiast kiedy wie, ze ten po niego przyjedzie skacze z radości. Jak mogłabym mu to odebrać? Nawet za cenę własnego poczucia krzywdy... jaka byłaby ze mnie matka? Przeczytałam cały wątek który mi przesłałaś. Sama nie wiem, czy walka prowadzi do czegoś dobrego. mam sporo wątpliwości i wiele pytań na które nie potrafię sobie odpowiedzieć... Nie wiem, czy powinnam się upierać przy swoim, czy to coś da... ale boli mnie to co się dzieje. Spotkania synka z nią są dla mnie bardzo przykre. Mama niki bardzo chętnie porozmawiałabym z Tobą na priv. Chciałabym się poradzić w pewnej kwestii ale mam problem... Nie bardzo jestem obeznana z komputerem i wstyd się przyznać ale nawet nie wiem jak na ów priv wejść. Czy mogłabyś mnie troszkę oświecic? Dziękuję z góry. To co się dzieje jest dla mnie jakimś horrorem. Dziś pozwoliłam mu zabrać syna do siebie ale nie wiem, czy dobrze robię i czy zdziałam cokolwiek jeśli się uprę, że nie. Jeśli znajdziesz chwilkę czasu na rozmowę będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. 17 Odpowiedź przez niekochana72 2010-11-17 05:25:34 niekochana72 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-10 Posty: 6,862 Wiek: 40 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie... niutka966 napisał/a:Mama niki witaj! Miło Cię widzieć. Sama już nie wiem czy moje myślenie jest dobre, czy nie ale staram się przede wszystkim kierować tym, jak sobie radzi moje dziecko z tą sytuacją. Widzę, ze jest bardzo smutny kiedy nie widzi ojca kilka dni, natomiast kiedy wie, ze ten po niego przyjedzie skacze z radości. Jak mogłabym mu to odebrać? Nawet za cenę własnego poczucia krzywdy... jaka byłaby ze mnie matka? Przeczytałam cały wątek który mi przesłałaś. Sama nie wiem, czy walka prowadzi do czegoś dobrego. mam sporo wątpliwości i wiele pytań na które nie potrafię sobie odpowiedzieć... Nie wiem, czy powinnam się upierać przy swoim, czy to coś da... ale boli mnie to co się dzieje. Spotkania synka z nią są dla mnie bardzo przykre. Mama niki bardzo chętnie porozmawiałabym z Tobą na priv. Chciałabym się poradzić w pewnej kwestii ale mam problem... Nie bardzo jestem obeznana z komputerem i wstyd się przyznać ale nawet nie wiem jak na ów priv wejść. Czy mogłabyś mnie troszkę oświecic? Dziękuję z góry. To co się dzieje jest dla mnie jakimś horrorem. Dziś pozwoliłam mu zabrać syna do siebie ale nie wiem, czy dobrze robię i czy zdziałam cokolwiek jeśli się uprę, że nie. Jeśli znajdziesz chwilkę czasu na rozmowę będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam Cię bardzo pozwolisz, to ja Ci pomogę: Po lewej stronie posta jest login autorki. Jeśli zgadzamy się, to pod spodem jest funkcja email. Jeśli wejdziesz na posta "mamy" i klikniesz właśnie w email, to będziesz miała możliwość napisania do niej. Pozdrawiam Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek. 18 Odpowiedź przez Anhedonia 2010-11-17 07:12:39 Anhedonia 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: oligofrenopedagog Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 5,896 Wiek: Over (?) 50 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie... Kochana niutka, Ty mądra dziewczyna jesteś. Nie miałam ani przez chwilę na myśli aby dziecko nie miało kontaktu z ojcem, ale by te kontakty usystematyzować. Dla twojego a w przyszłości dziecka dobra. Jak dziecko będzie wiedziało, że tatuś będzie go zabierał w każdy wtorek i czwartek a ponadto co 2 weekend to mu to wcale nie zaszkodzi a Ciebie uspokoi bo nie będziesz WCIAZ czekać. Życzę siły i miłego (mimo wszystko, albo na przekór wszystkiemu) dnia "Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogęi daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego." Oetinger 19 Odpowiedź przez 2010-11-17 09:27:22 Ostatnio edytowany przez (2010-11-17 09:33:06) Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-14 Posty: 133 Wiek: 40 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie... Niutka - wiem, że masz mętlik w głowie. Zgadzam się z Tobą, że dobro dziecka jest najważniejsze, więc musisz sama rozważyć wszystkie za i przeciw. Ja osobiście nie odważyłam się podjąć decyzji tylko na podstawie tego co mi się wydaje, albo co bym chciała. Rozmawiałam z psychologiem dziecięcym, ale sytuacja mojej córeczki (jak wiesz) jest specyficzna. Powiem tak: idź do psychologa dziecięcego. Uważam to za konieczne gdzy dzieją się takie rzeczy. I wcale nie musisz iść z dzieckiem tylko sama. Będziesz wiedziała jak pomóc synkowi przez to przebrnąć. Zapytaj co i jak powinnaś mu tłumaczyć, jakimi słowami, opowiedz jak i w jakim zakresie współpracuje czy też nie współpracuje z Tobą ojciec dziecka. Zapytaj się co dla takiego trzylatka jest dobre, a co nie. Zobaczysz ile problemów rozwiąze Ci taka porada, a do tego będziesz miała świadomość, że to co robisz jest prawidłowe. Kto ma ciągle pod górkę ten dojdzie na szczyt! 20 Odpowiedź przez vinnga 2010-11-17 10:51:28 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie... - jeśli wypowiadam się w jakimś temacie to piszę jako użytkownik, nie Moderator i nie robię kuku komuś tylko dlatego, że ma odmienne zdanie od ja Ci w wielu miejscach przyznaję rację. Ty piszesz z własnego doświadczenia i ja też. Tyle, że nasze doświadczenia są trochę odmienne. Ojciec mojego dziecka nie zabiera go do swojej nowej partnerki (o ile ją w ogóle ma), natomiast ja zupełnie nie ograniczam mu widzeń z córką. Wiem, że moja córka bardzo lekko zniosła rozstanie rodziców. Miała wtedy 3 latka. Nie tłumaczyłam jej, że tata sobie poszedł i więcej nie będzie z nami mieszkał. Jak pytała gdzie tata - odpowiadałam, że w pracy i że przyjdzie w piątek. Spokojnie przyjmowała to do wiadomości. Teraz tylko pyta kiedy przyjdzie jej tata. Myślę, że w takiej sytuacji największe znaczenie ma nastawienie matki. Jeśli dziecko widzi, że mama płacze, jest zdenerwowana, kłóci się z tatą, kiedy ten się pojawi - dopiero wtedy dziecko widzi, że coś jest nie tak. Niutka jest w sytuacji, kiedy na zrozumienie i pomoc ojca dziecka liczyć nie może. Więc sama musi zrobić wszystko, żeby dla Kacpra ta sytuacja wydawała się jak najbardziej normalna. Mały chce iść do taty - niech idzie, niech ma świadomość, że dla taty nadal jest ważny. A że przy okazji spotka się z kochanką - trudno, na to Niutka nie ma wpływu i mieć nie będzie. Kiedyś mu to wytłumaczy, a na razie musi starać się oddzielić własną niechęć do kochanki (uzasadnioną zresztą) od tego, że w chwili obecnej żadnego negatywnego wpływu na dziecko ona nie ma. 21 Odpowiedź przez niutka966 2010-11-17 11:33:08 niutka966 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-15 Posty: 10 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie...Dziękuję Ci Niekochana 22 Odpowiedź przez niutka966 2010-11-17 11:47:11 niutka966 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-15 Posty: 10 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie...Mama Niki masz rację. mam kompletny mętlik w głowie. A z tym psychologiem to bardzo dobry pomysł, muszę o tym pomyśleć. Napewno nie zaszkodzi. Pozdrawiam i odezwę się. 23 Odpowiedź przez 2010-11-17 12:15:58 Ostatnio edytowany przez (2010-11-17 12:19:51) Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-14 Posty: 133 Wiek: 40 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie... vinnga napisał/a:Kiedyś mu to wytłumaczy, a na razie musi starać się oddzielić własną niechęć do kochanki (uzasadnioną zresztą) od tego, że w chwili obecnej żadnego negatywnego wpływu na dziecko ona nie - ponownie się z Tobą nie zgodzę. Kochanka ma jak najbardziej negastywny wpływ na życie dziecka - przez sam fakt robienia bałaganu w głowie malucha. Dziecko musi mieć czas, żeby się odnaleźć w nowej sytuacji, gdzie zostało tylko z mamą, a tata mieszka w swoim nowym domu. Uważasz za wskazane, żeby od razu musiało dostać wszystkie "nowości na klatę"? Ojciec, który rzeczywiście choć trochę kocha swoje dziecko i zależy mu na jak najmniejszych szkodach w jego psychice - rozumie to bez specjalnego tłumaczenia. No ale są również ojcowie egoiści, którzy nie przejmują się niczym poza własnymi potrzebami. A on ma potrzebę nie pobyć z dzieckiem, poświęcić mu swój czas, tylko pochwalić się przed kochanką jakim jest super rodzicem, a przed rodziną, że przecież spotyka się z dzieckiem A kochanka przy okazji ma możliwość zabłysnąć przed swym wybrankiem jaką jest czułą kobietą, kochającą dzieci.:) Tylko pytam się: co z tego wynika dla dziecka??? Jest wmanipulowane w zaspakajanie potrzeb dorosłych. Jestem jak najbardziej za częstymi kontaktami dziecka z rodzicem, który z tym dzieckiem nie mieszka. Ale liczy się JAKOŚĆ takiego kontaktu, bo ma wpływ na psychikę Niutka odbierz @ Kto ma ciągle pod górkę ten dojdzie na szczyt! 24 Odpowiedź przez niutka966 2010-11-18 10:00:39 niutka966 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-15 Posty: 10 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie...Kochane dziewczyny. Za chwilę będzie tu mój mąż. Potrzebuje zabrać laptopa na dwa dni. Mam nadzieję, że potem komputer mi zwróci! Pozdrawiam Was bardzo i mam nadzieję, do szybkiego zobaczenia! Mama niki - napisałam @. 25 Odpowiedź przez carol79 2010-11-18 10:06:00 carol79 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-20 Posty: 191 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie... Obawiam się, ze już nie dostaniesz tego laptopa. Jeśli to jest Twój, niech Ci podpisze, ze pożycza na kilka dni Twój komputer. Pożyczanie... hm.... znam to z autopsji. Kogo Bóg darzy wielką miłością, w kim pokłada wielkie nadzieje, na tego zsyła wielkie cierpienie, doświadcza go nieszczęściem - Fiodor Dostojewski 27 Odpowiedź przez Batrix 2010-11-24 21:49:22 Batrix Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-04-10 Posty: 318 Wiek: 35 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie... Witaj czytam Ciebie..to Twoja historia jest bliźniaczo podobna do mojej do pewnego juz żyję z tym rok...z tą mu moje łzy i płacz był jęczeniem...i tez poszedł do mu wytłumaczyłam ,bo tez chciał brac młodego do niej...że to jest niedobre dla wystarczająco przezywa rozstanie i nieporozumienia rodziców, bardziej niz my sami,choc nie do konca zdają sobie sprawe z mu wtedy,że zgodze się na takie wyjscia,ale dopiero po rozwodzie...kiedy bedzie pewne to że on z kochanką na 100% ułozy sobie co plątac dziecku w głowie??Zwłaszcza ze zycie jest jak kalejdoskop..mój po roku już załuje...i chyba próbuje poprawic okazała sie nie taka..i juz nie mówi mi ze jęcze...bo moją dobra Ci na nim jeszcze zalezy..mimo ,ze Cie zdradza i w tym momencie slepo oczarowany kochanką ma Cie w 4 literach...to bądz cierpliwa....nie płacz,dbaj o siebie, dom,wychodz do ja widze na wielu przypadkach,ze faceci to dziwny nas działają łzy...a na nich nie moze widziec ze Ci nadal zalezy,musisz byc twarda..a bedziesz górą.. wróci na kolanach...tylko czy Ty wtedy go przyjmiesz...to już inna sprawa.. Niestety teraz już to wiem....dozgonna miłość jest przereklamowana...... 28 Odpowiedź przez Batrix 2010-11-24 21:51:00 Batrix Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-04-10 Posty: 318 Wiek: 35 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie... niutka966 napisał/a:Kochane dziewczyny. Właśnie kończę pracę i szefowa zeszła pozamykać wszystko więc dopadłam na kilka sekund do komputera. Miałaś rację Carol. Od paru dni próbuję się doprosić o zwrot komputera ale niby do czegoś mu jeszcze potrzebny i podobno "oddam wkrótce, co się martwisz". Nie mam z czego do Was zajrzeć . Bardzo brakuje mi rozmów tutaj i waszych rad... A tyle się dzieje. Zagroziłam złożeniem wniosku o widywanie syna bez kochanki ale mnie wyśmiał, bo sąd nie ograniczy mu praw tylko dlatego, że układa sobie ponownie życie a nie da się tego ukryć przed synem . Nie mam domu, męża a teraz nawet Was . Mam nadzieję, że ten komp do mnie wróci. Bo mąż to już raczej nie.....Mama niki napisałam email ale nie wiem, czy chyba szefowa wraca. Uciekam. Może jutro się uda zajrzeć jakoś...Weź opinię od psychologa...że te wizyty przy kochance źle wpływaja na dziecko..;) Niestety teraz już to wiem....dozgonna miłość jest przereklamowana...... 29 Odpowiedź przez zgz139 2014-03-14 00:54:53 zgz139 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-03-14 Posty: 1 Odp: Mąż, dziecko, kochanka....rozbite życie...Witam mężczyzną,ale mam podobny problem z temu wyprowadziła się do kochanka po tym jak odkryłem jej z 10 letnią córką którą kocham nad dwa razy jak jej coś nie pasowało wyprowadziła się do rodzine,ale teraz jest z wszystkimi zkłócona i znalazła sobie małżenstwem już 11 lat ale myślę że nie ma już co do cörki każdy dzień i mówi jak bardzo ją kocha,i obiecuje niewiadoma co,ale co to za miłość jak odchodzi się od dziecka bez jeszcze tego w pełni nie rozumie i rozmawia przez telefon również z jej kochankiem,i to mnie najbardziej że nigdy w domu nigdy przemocy nie było a pieniędzy też nie jej z dobrobytu powinienem próbować jeszcze ratować sytuacje,chociaż nie wiem czy byłbym w stanie przebaczyć zdrade. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Sygn. akt I Ca 440/22 POSTANOWIENIE Dnia 21 grudnia 2022 roku Sąd Okręgowy w Sieradzu I Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący: Sędzia Elżbieta Zalewska – Statuch po rozpoznaniu w dniu 21 grudnia 2022 roku w Sieradzu na posiedzeniu niejawnym sprawy z wniosku K. J. (1) z udziałem H. L. i M. L. o uregulowanie kontaktów z K. J. (2) na skutek apelacji wnioskodawcy od Utrzymywanie kontaktów z dzieckiem jest prawem i obowiązkiem każdego rodzica niezależnym od władzy rodzicielskiej, w szczególnych okolicznościach można jednak zakazać albo ograniczyć rodzicowi kontakty z dzieckiem. Zakaz kontaktów z dzieckiem Jedyną sytuacją kiedy sąd może zakazać kontaktów z dzieckiem jest ta, w której kontakty stanowiłyby poważne zagrożenie dla dobra dziecka. Należy podkreślić, że nie wystarczy każdy rodzaj zagrożenia (na tej podstawie można ograniczyć kontakty), ale musi być to zagrożenie poważne. Ma to miejsce wtedy kiedy z kontaktami wiąże się zagrożenie życie lub zdrowia dziecka, jego prawidłowego rozwoju lub bezpieczeństwa. Innymi podstawami mogą być demoralizujący wpływ kontaktów na dziecko, wykorzystywanie kontaktów do kształtowania u dziecka postaw aspołecznych albo postaci wrogości wobec drugiego rodzica. Uwaga! Samo pozbawienie władzy rodzicielskiej nie powoduje automatycznie utraty prawa do kontaktów z dzieckiem konieczne jest dodatkowo wykazanie, że kontakty te wiążą się z poważnym zagrożeniem dobra dziecka. Ograniczenie kontaktów z dzieckiem O ile przesłanką zakazania kontaktów z dzieckiem jest jedynie poważne zagrożenie dobra dziecka, o tyle wszelkie inne wiążące się z kontaktami zagrożenia dobra dziecka, mogą skutkować ograniczeniem kontaktów. Przykładem może być sytuacja kiedy przebywanie z długo nie widzianym rodzicem poza swoim miejscem zamieszkania wiąże się u dziecka z silnym stresem - w takim przypadku można zastanawiać się nad przejściowym ograniczeniem prawa rodzica do kontaktów w ten sposób aby mogły się one odbywać jedynie w miejscu zamieszkania dziecka. Zgodnie z art. 113(2) kro ograniczenie kontaktów z dzieckiem może polegać w szczególności na: 1. zakazie spotkań z dzieckiem (osobistej styczności); 2. zakazie zabierania dziecka poza miejsce jego stałego pobytu; 3. zezwoleniu na spotykanie się z dzieckiem tylko w obecności drugiego rodzica, opiekuna, kuratora sądowego albo innej osoby wskazanej przez sąd; 4. ograniczeniu kontaktów do określonych sposobów porozumiewania się na odległość; 5. zakazie porozumiewania się na odległość. Wskazane wyżej wyliczenie ma charakter otwarty, zatem sąd może ustanowić także inne, niewymienione wyżej ograniczenia, jeżeli będzie tego wymagało dobro dziecka. Zgodnie z art. 3 Konwencji O Prawach Dziecka z dnia 23 grudnia 1991 r., nadrzędną sprawą we wszystkich działaniach dotyczących dzieci, które są podejmowane przez publiczne lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy, władze administracyjne lub ciała ustawodawcze, jest najlepsze zabezpieczenie interesów dziecka.
M±ż nadal kontaktuje się z kochanka. Mam problem bo już nie wiem co jest prawd±, a co kolejnym kłamstwem. Otóż mój m±ż *miał* romans (przynajmniej tak twierdzi, że to wszystko już skończone), a jednak nadal utrzymuje kontakt telefoniczny ze swoja byl± kochank±. On twierdzi, że s± tylko koleg± i koleżank±, ale mi jest jako¶ trudno w to uwierzyć tym bardziej, że wyjeżda z domu co drugi dzień, niby do kolegów, ale ja tego nie jestem pewna. Zmieniło się jedynie to, że teraz wraca do domu po paru godzinach, a kiedy¶ potrafił wracać po kilku dniach. Czy ktos miał podobne przeżycia jak ja? Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >> Deleted_User dnia stycznia 24 2013 08:53:53 julia123 Dodane dnia 23-01-2013 22:41 no jeżeli tak jest to moim zdaniem nie jest dobrze. Skoro m±ż Twój pozwala sobie na takie akcje tto albo my¶li, że może wszystko, albo macie super zwi±zek... w co raczej nie wierzę skoro trafiła¶ na ten portal. Tutaj każdy swoje przeszedł. Czy możesz opisać swoj± sprawę dokładniej? Go¶ć: hubi dnia stycznia 24 2013 09:42:12 Tak sie zastanawiam i nie wiem o co ten lament. Wcze¶niej wracał po kilku dniach teraz po kilku godzinach. Ja tu widzę duż± poprawe. OBUDZ SIE KOBIETO !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 4138 dnia stycznia 24 2013 10:52:13 Wlasnie-obudz sie. Postaw go pod sciana lub jest jakis natomiast utkniesz w tej sytuacji, bez zmian-juz po Tobie, juz po waszym sam nie nastapi. cat dnia stycznia 24 2013 20:40:32 Aż takich przeżyć nie miałam. Nie my¶lała¶ o rozwodzie? To jaki¶ Ja¶ Wędrowniczek ten Twój m±ż. Nie my¶lała¶ o tym żeby mu nie otwierać jak tak łaskawie powraca z wędrówek po koleżankach. To naprawdę poważna sprawa. Postaraj się o jakie¶ dowody jego zdrady bo skoro teraz nic sobie z Ciebie nie robi to pewnego pięknego dnia może przeprowadzić się do koleżanki a Ty zostaniesz bez zabezpieczenia materialnego. angeliarich dnia stycznia 25 2013 15:27:30 dla mnie to jest chory uklad zdradzal cie z nia i sie z nia koleguje no ludzie trzymajcie mnie . Moj maz nie ma kontaktu z tamta .....gosciu robi z ciebie wala pierwsze co to powinien z nia kontakt urwac szkoda ze jeszcze na obiadek kolezanki nie zaprosi do was.....ja sobie tego nie wyobrazam naive dnia stycznia 25 2013 17:50:19 Witam i dziękuję za odpowiedz. Otóż moja historia nie jest zbyt wesoła. Wszystko zaczęło się pół roku temu kiedy to mój m±ż oznajmił mi z płaczem, że mnie zdradził. Z pocz±tku my¶lalam, że tylko jeden raz ale powiedział mi, ze to trwa już parę tygodni. Oczywi¶cie obiecał mi, że z ni± zerwie. I tak zrobił ale wkrótce znów byli razem. Gdy zagroziłam, że odejdę znów z ni± zerwał ale ona najadła się tabletek i wyl±dowała w szpitalu. Wzbudziła w moim mężu poczucie winy i długo nie minęło i znów się z ni± spotykał. W tym czasie potrafił nie wracać do domu przez pare dni. Oczywi¶cie nie od razu przyznawał się , że był u niej tylko tłumaczył, że był u jednego albo drugiego kolegi i pili arkohol. Jednak niedługo przyznał się do wszystkiego ponieważ ta panienka powiedziała mu, że jest z nim w ci±ży i wtedy błagał mnie żebym od niego nie odchodziła. Wybaczyłam mu i wkrótce okazało się, że ona wszystko wymy¶liła i nie wiem jakim cudem udzło jej sie tak namydlić oczy mojemu mężowi, że nadal utrzymuje z ni± kontakt telefoniczny i pisz±c sms-y. Obecnie jak pisałam wyżej mój m±ż co drugi dzień wyjeżdża niby do kolegów i wraca po kilku godzinach. Tylko, że ja wcale nie jestem pewna , że on jest u kolegów, a nie u niej. A , jeszcze jedno... Mój m±ż twierdzi, że to przezemnie pisze do niej bo ja wci±ż o niej mówię. I , że wyjeżda z domu żeby mnie nie słuchać. 4138 dnia stycznia 25 2013 18:07:27 Kochana poslij meza na drzewo, uwazam ze to jedyne wyjscie, typ jest niereformowalny a panna wysysa z niego ile sie da, nie pociagniesz dlugo w takim chorym strasz go ze odejdziesz-zrob to. naive dnia stycznia 25 2013 18:14:07 Tylko, że jest jeden problem... Ja go nadal kocham i bardzo chciałabym cofn±ć czas o pół roku i aby się nic nie wydarzyło. Ja już parę razy chciałam się wyprowadzić, ale nie potrafię przekre¶lić tych pietnastu lat małżeństwa. I s± jeszcze dzieci. I nie jestem w stanie sama się utrzymać bo pracuję tylko na pół etatu, A dzieci z mężem nie zostawię bo one s± całym moim życiem. 4138 dnia stycznia 25 2013 18:20:52 Wiec zbierz dowody, wnies wniosek o alimenty na dzieci a potem o sobie wyobrazasz zycie z kims takim?Czego dzieci nauczysz? Sama miloscia , w dodatku jednostronna chcesz zyc?? naive dnia stycznia 25 2013 18:29:46 Tylko, ze my mieszkamy w Irlandii, jestem tutaj sama, bez rodziny i przyjaciół. Dzieci maj± po 12 i 14 lat i my¶lę, że domy¶laj± się co się dzieje chociaż mój m±ż w domu przy dzieciach zachowuje się idealnie. Dlaczego to wszystko jest takie trudne??? Szczerze mówi±c gdzy pisałam tutaj miałam nadzieję, że kto¶ napisze mi, że mam dać szanse naszemu małżeństwu bo ja sama wiem , że powinnam odej¶ć od męża. Ja jestem już tym wszystkim wykończona. Tym udawaniem przed wszystkimi, że wszystko jest ok. Schudłam ju z 13 kg z tych nerwów i niepewno¶ci. Nawet nie dzwonię do rodziców bo oczywi¶cie pytaj± się co u nas a ja nie chce ich okłamywać. Wiem, że to nie możliwe ale chciałabym żeby kto¶ dał mi złot± radę jak zmienić męża i żeby był taki jak przez 15 lat małżeństwa... Płakać się chce... Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >> Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.
W przedmiotowej sprawie, pomimo wydania orzeczenia przez Sąd w zakresie wykonywania kontaktów z małoletnimi córkami stron, matka dzieci nie przestrzegała orzeczenia i notorycznie utrudniała byłemu małżonkowi kontakt z nimi, poprzez częste zmienianie im numerów telefonów, czy zakaz osobistej styczności z ojcem. Obowiązek i prawo rodziców do kontaktów z dzieckiem istnieje niezależnie od przysługiwania im władzy rodzicielskiej. Wynika to wprost z art. 113 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: „Niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów.” Prawo do osobistej styczności rodziców z dzieckiem przysługuje rodzicom także w razie pozbawienia ich władzy rodzicielskiej. Stosownie do art. 1133 przesłanką zakazania rodzicom osobistej styczności z dzieckiem jest jego dobro. Dobro to należy rozumieć szeroko. „Jeżeli utrzymywanie kontaktów rodziców z dzieckiem poważnie zagraża dobru dziecka lub je narusza, sąd zakaże ich utrzymywania”. Dobru dziecka nie służy zerwanie osobistej styczności rodziców z dzieckiem, nawet gdy nie wykonują oni władzy rodzicielskiej lub zachodzą podstawy do pozbawienia ich wykonywania tej władzy. Zakaz kontaktów orzekany na podstawie art. 1133 oznacza, że wyeliminowane zostają jakiekolwiek formy kontaktowania sią, nawet w formie przekazywania rodzicowi na odległość, w określonych terminach, informacji o aktualnym stanie zdrowia, rozwoju, nauki dziecka. Zakaz kontaktów jest więc środkiem bardzo dolegliwym dla rodzica. Ze względu na charakter prawa do osobistej styczności z dzieckiem, odebranie rodzicom tego prawa może nastąpić wyjątkowo np. gdy utrzymywanie osobistych kontaktów rodziców z dzieckiem zagraża jego życiu, zdrowiu, bezpieczeństwu bądź wpływa demoralizująco na dziecko, kształtuje u niego postawy aspołecznych, a także postawy wrogości względem drugiego rodzica. Zagrożenie albo naruszenie musi mieć charakter poważny, o dużym stopniu nasilenia. Np. dalsze utrzymywanie kontaktów dziecka z rodzicami skutkować by mogło dla niego zagrożeniem zdrowia lub dziecko w następstwie utrzymywania kontaktów z rodzicami porzuca szkołę i zaczyna przebywać w nieodpowiednim środowisku (np. narkomanów albo alkoholików). Generalnie sąd określa zakaz kontaktu bezterminowo. Jednak sąd, kierując się dobrem dziecka, może w każdym czasie zmienić zapadłe orzeczenie dotyczące zakazu kontaktów z dzieckiem.
1. Rozszerzenie kontaktów. Wniosek o rozszerzenie kontaktów składany jest najczęściej, gdy nastąpi poprawa relacji rodzica z dzieckiem (gdy łączą ich wspólne pasje, zainteresowania). Często jest on uzasadniony z uwagi na sam wiek dziecka, w związku z którym większe znaczenie w jego życiu odgrywa obecność również drugiego rodzica.
Hmmm, nie wiem jak zacz±ć. Jestem tu od do¶ć dawna ale raczej jako bierna historia jest banalna i oklepana. Odkryta zdrada męża po bilingach, przyznanie się , nawet jaka¶ skrucha, obietnice, głodne kawałki jak to zbł±dził itp . Wtedy (2008 rok) m±ż od razu zakończył tę znajomo¶ć ( trwała w sumie miesi±ca ). Było ciężko a nawet bardzo , ale wiadomo dzieci , rodzina dom itp. Człowiek karmił się nadziej± i miło¶ci± ....wybaczyłam --naprawdę , do tego stopinia , że potem spodziewałabym się wszystkich katastrof ¶wiata niż tego , że zdradzi Mnie znów....... i tak nastał .Czerwiec 2012, kiedy to odkryłam , że nie było go w domu na noc ( Ja czasem pracuje na nocki )...pytania i przyznanie się ...tym razem koleżanka z pracy. No i całkiem inna sytuacja, zero skruchy i bezczelono¶ć "stało się " , "to samo się dzieje", jedził do niej a w domu się k±pał ...... KOSZMAR , ból był wręcz fizyczny, leczenie, łzy, cierpienie i najgorsze to niedowierzanie---Jak on mógł to zrobić ??? Pod koniec lipca porzucił prace i wyjechał za granicę, stale się z Ni± kontaktował. Pod koniec sierpnia --zacz±ł pisać, dzwonić --zabł±dził itp. chce być z rodzin± itp. Mi było ciężko --już u¶wiadomiłam sobie, że będe sama, jako¶ tam ułożyłam sobie życie --tylko młodsza córa --ona nie ma ojca itp. To Mnie skłoniło do potrzymywania kontaktów, on przyjedzżał i zachowywał się jakgbdyby nic się nie stało----tylko dalej utrzymywał z Ni± kontakt, parę razy jeżdził. Mało tego ona zasypwała go esami i tel. Nie odbierał --przyjechała do Naszego domu !!!! Taka hu¶tawka . Koniec pomy¶lałam, mam do¶ć . Poiwedziałam, że ma dzieciom wyja¶nić , nie przyjeżdżać , składamy o rozwód itp. Kilka tygodni milczenia . Zjechał na pocz±tku lutego, zrozumiał, zmienił się , pracuję nad sob± --to jego słowa i o dziwo było naprawdę dobrze, mimo wielkich obaw i starchu ....było tak półtora miesi±ca aż okazało się , że pisze z Ni± na skeypie---awantura--ON o co Mi chodzi, " biję pianę o nic ", ona napisała pierwsza to tak z ni± pisze ---SZOK. Dla Mnie to jest jednoznaczne --potrzymuje się znajomo¶ć po co¶ , bo ma się szanse na co¶ jeszcze --- On oczywi¶cie , że mylę się itp. żenuj±ce i głodne kawałki !!! Mało tego , mówię było tak dobrze a Ty znów wszystko zniszczyłe¶ --udało Nam się do siebie zbliżyć i odbudować na 70-80% a On to Ja zniszczyłam --bo zrobiłam awanturę o nic!!!! Co najgorsze ból był ten sam, łzy, głupie my¶li, nie chce i¶ć dalej , nie chce się obudzić ...... znów uwierzyłam, starałam się i znów zostałam zdeptana.... Wiem , że nie ma już szansy dla Nas , bo on sie nie zmieni--chciałby mieć i rodzinę i **** na boku.......Jak tu żyć ???[b][/b] Deleted_User dnia marca 26 2013 12:03:53 Milenko, jak żyć? Tak jak kiedy wyjechał a ty zaczynała¶ układać sobie życie na nowo. Wiem, że boli ale wyj¶cia chyba nie ma. M±ż kpi sobie z ciebie. Owszem chce być czę¶ci± rodziny ale na jego warunkach, tzn. ze skokami w bok akceptowanymi przez ciebie. Najlepiej jakby¶ udawała, że niczego się nie domy¶lasz i we wszystko wierzysz. Je¶li potrafisz aż tak siebie przekonać, to zagranie w tym spekaklu, który zdaje się być fars± małżeństwa może się powie¶ć. Dla mnie sprawa jest oczywista, masz do czynienia z recydywist±, niedoceniajacym szansy jak± mu dała¶. Ponownie wchodzi w zakazane rewiry my¶l±c, zreszt± nie bez powodu, że i tym razem wyl±duje na cztery łapy. On oczywi¶cie , że mylę się itp. żenuj±ce i głodne kawałki !!! Nie daj się ogłupić, bo po faktach jakie odkryła¶ takie gadki to ogłupianie wprost. A przyjazd kochanki do domu to już szok! milena66 dnia marca 26 2013 14:51:16 Dziekuje, to prawda -- chciałby abym udawała, że nic nie widzę . 2 dni obserwowałam jak cile lata i loguje się na skype albo sprawdza go w komórce, więć widać było że CZEKA na odpisy Powiedziałam jagby¶ chciał być ze Mn± , z Nami to by¶ się zastaniowił przed odpisaniem .Przecież to widać , że odpsiujesz bo czekasz na co¶ !!! Oczywi¶cie Ja sie czepiam i jestem chora . Boże jak Ja żałuję, że On przyjechał ..... bólu prawie już nie było, radziłam sobie finasowo--bez szału ale dawałam radę , wychodziłam do ludzi , nie my¶lałam o tych urazach, prawie już bez bólu mogłam zasypiać czy budzić się ......... A TERAZ to wróciło, ze zdwojon± sił± --boli jak cholera Go¶ć: wera dnia marca 26 2013 15:01:05 Tutaj tylko rozwód wchodzi w grę! Powodzenia milena66 dnia marca 26 2013 15:06:31 Faktycznie dobre słowo --recydywista -- muszę powtarzać to jak mantr e....... Za dobrze miał, tyle lat już mogłabym być szczę¶liwa i wolna, gdybym w 2008 pogoniła z domu--czemu człowiek tak słaby jest ??? Ile cierpienia, bólu i łez bym zaoszczędziałabym ???? Nox dnia marca 26 2013 19:45:19 Milena chciała¶ spróbować,dała¶ szansę w docenił-trudno .Nie żałuj tych lat my¶l o tych które przed Tob±.Przepłakała¶ swoje ,patrz w przyszło¶ć pomy¶l jak ulży Ci gdy pozbędziesz się z życia na swoich nadzieję że masz dowody zdrady z teraz i te z przed lat udowodnij mu winę i zacznij żyć swoim przynosi nam chwały życie z kim¶ niemoralnym,zakłamanym, nie jest człowiek za którego wyszła¶ za m± ¶mieć którego trzeba strzepn±ć . Deleted_User dnia marca 26 2013 21:39:42 milena 666 nie ma co płakać nad przeszło¶ci±, teraz musisz pomy¶leć nad swoj± przyszło¶ci±. To możesz zmienić. Wiesz jak kto¶ zawali raz , to można wybaczyć ale nabierać się tyle razy na to samo? Trzeba uczyć się na błędach i wyci±gać wnioski- z tego zwi±zku już nic nie będzie- raczej nie odpowiada Ci traktowanie Ciebie jak naiwniary, której można napluć na głowę nie raz i nie dwa , a ona i tak wybaczy. co w tym facecie jest takiego, że można dawać się tak traktować. W zwi±zku nie ma zaufania na 70%, tak jak w ci±ży nie można być w 70-ciu procentach. Zaufanie albo się ma w stosunku do partnera albo nie. Milena nie użalaj się nad sob±, bo następny ruch i cała przyszło¶ć zależy od CIEBIE- wyci±gnij wnioski z Tego co ludzie Ci pisz±. Nikt za Ciebie nie podejmie pewnych decyzji. Przestań jojczyć i wreszcie zrób co¶ konkretnego, a jak nie to będziesz się bujać do następnego razu i następnej kochanki. Deleted_User dnia marca 26 2013 21:53:22 Jestem zdziwiona - pogodziła¶ już się z jego odej¶ciem,radziła¶ sobie i dobrowolnie znów dała¶ mu się omotać i dalej pozwalasz sob± manipulować ? to już toksyczny zwi±zek, inaczej tego nie da się nazwać. Odetnij się od tego bezczelnego typa raz na zawsze bo robisz sobie krzywdę i wbrew pozorom dzieciom też. Fundujesz im hu¶tawkę nastrojów : jest ojciec za chwilę nie ma i tak w koło. Pozwoliła¶ mu na zbyt wiele i perfidnie to wykorzystał,czas na bardziej radykalne kroki bo on nie zasługuje na kolejn± szansę,zbyt głeboko siedzi w tym zauroczeniu kochank±. Stanowcze kroki to podstawa bo koszmar się nie skończy. milena66 dnia marca 26 2013 22:09:35 Forever--czysta żywa prawda--jestem beznadziejna i bez honoru, miałałam poukładany ¶wiat i jako bezwolna istota dałam się wci±gn±ć w JEGO gierki --wiem, żal i głupota to moja wiara....echch chce być silna , chce żyć, oddychać, chce być..... Deleted_User dnia marca 26 2013 22:19:16 Dasz sobie radę, tylko b±dĽ bardziej stanowcza, jeszcze będziesz oddychać i żyć. Nie jeste¶ beznadziejna tylko niezdecydowana. Trochę więcej wiary w siebie i swoje możliwo¶ci da Ci kopa jakiego już masz dowód na to, że potrafisz sobie radzić. Odwagi. binka dnia marca 27 2013 10:54:11 Mileno napiszę tak. Skoro on gra nie fair, oskarża Ciebie o wymy¶lanie i psucie wszystkiego to powinna¶ mu czarno na białym udowodnić ,że masz rację. Zainstaluj na kompa program szpiegowski,zrzuty z ekranu ,zapisz ,wydrukuj i rzuć gnojowi w twarz. Bo wiesz, zdradzacz to takie nasienie ,że złapiesz za rękę a on powie ,ze się mylisz to nie była jego ręka. Gdy już będziesz miała jasno¶ć wtedy decydujesz tak albo siak. Bo tutaj te wszystkie emocje to sama sobie fundujesz. Rozumiem Twoje rozterki jednak musisz sobie co¶ powiedzieć i co¶ postanowić. Tak zrobiłam też, i jak było Ľle to sama do siebie mówiłam : Głupia babo a czego się spodziewała¶ ,teraz cierp w ciszy albo działaj i nie kochana, poukładaj, była¶ już sama to wiesz ,że radę Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ. Rodzic z zawieszonymi, ograniczonymi lub odebranymi prawami rodzicielskimi, ma prawo kontaktować się ze swoim dzieckiem, chyba że sąd wydał zakaz kontaktów ze względu na jego dobro. Aby ustalić zasady kontaktowania się z małoletnim, powinien złożyć w sądzie wniosek o uregulowanie kontaktów z dzieckiem. O kryzysie w małżeństwie Piotra i Justyny Żyłów wiadomo od kilku miesięcy. Para nie ukrywa, że w ich rodzinie nie dzieje się najlepiej. W lutym tego roku Justyna Żyła podała informację do mediów, że mąż zostawił ją i dzieci i spotyka się teraz z inną kobietą. Wówczas byli kochankowie zaczęli wyciągać prywatne sprawy do prasy, a ich medialne pranie brudów trwa do dziś. Nie tylko Liam Hemsworth i Miley Cyrus. Oto najkrótsze małżeństwa gwiazd Justyna Żyła o kontaktach Piotra z dziećmi Kilka dni temu informowaliśmy, że Piotr Żyła wysłał żonie pismo przedprocesowe, w którym zawarł kwestię ustalenia jego kontaktów z dziećmi - sześcioletnią Karoliną i jedenastoletnim Jakubem. Wcześniej małżonka zarzucała mu, że ten się nimi nie interesuje. Kilka dni temu Justyna Żyła zarzuciła mężowi, że ten nie kontaktuje się ze swoimi dziećmi. „Od 3 dni czekamy pod męża blokiem. Z córką i synem nie wywleka się brudów... ale może jednak wychodząc na histeryczkę dzieci tatę zobaczą??????”, napisała na Instagramie Justyna Żyła, potem jednak usunęła wpis. Tym słowom zaprzeczył jednak nie tylko skoczek, ale i jego mama. Jak podaje tygodnik Piotr Żyła nie ma zakazu widywania się z dziećmi, ale chce to robić na własnym warunkach. „Piotrek w każdej chwili może odwiedzić je w domu. Problem polega na tym, że on nie chce przyjechać do Wisły. Woli, żeby dzieci spotykały się z nim w jego nowym domu, w którym mieszka z kochanką. Ale Kuba i Karolina nie chcą widywać tej pani”, informował ostatnio tygodnik Twoje Imperium. Teraz na łamach Flesza opublikowano nowe informacje o związku pary. Jak mówi Justyna Żyła, nigdy nie zabraniała mężowi kontaktów z dziećmi, wręcz przeciwnie, chciała, aby ten spędzał z nimi więcej czasu. „Dobro Karolinki i Kubusia jest dla mnie najważniejsze. Nigdy nie zabraniałam Piotrkowi widywać się z dziećmi i nie zamierzam tego robić. One potrzebują ojca, ale nie takiego, który zabierze je od święta na lody czy obiad. Tylko takiego, który z nimi będzie”, mówi w rozmowie z Fleszem. Piotr i Justyna Żyłowie rozwodzą się? Mimo problemów małżeńskich żona Piotra Żyły wciąż wierzy, że ich relacje uda się jakoś naprawić. „Wierzę w słowa przysięgi małżeńskiej i w to, że mój mąż zrozumie, że rodzina to najwyższa wartość warto o nią walczyć”. Kobieta nie chce więc słyszeć o rozwodzie. Co na to skoczek? Piotr Żyła nie chce komentować słów żony, mówiąc jedynie, że to ich prywatne sprawy. Jak udało się dowiedzieć Fleszowi, skoczek wciąż przelewa pieniądze na utrzymanie dzieci. Czy Piotr Żyła wróci do swojej rodziny? Justyna szczerze w to wierzy. Czy parze uda się dojść do porozumienia? Z pewnością niedługo się tego dowiemy. Fot. Instagram/@justynazyla

Istotą rodzicielstwa jest pielęgnowanie więzi między nim a dzieckiem. Niezależnie od tego czy dziecko wychowywane jest w rodzinie, czy też nastąpił rozp

powołaj się na to: Konwencja o Prawach Dzieckazmiany: 1999-09-02; PRAWACH DZIECKAprzyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonychdnia 20 listopada 1989 imieniu Rzeczypospolitej PolskiejPREZYDENT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJpodaje do powszechnej wiadomości:W dniu 20 listopada 1989 r. została przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych Konwencja o prawach dziecka w następującym brzmieniu:Art. Zgodnie z wynikającymi z postanowienia artykułu 9 ustęp 1 obowiązkiem Państw-Stron wnioski składane przez dziecko lub przez jego rodziców odnośnie do wjazdu lub opuszczenia Państwa-Strony w celu łączenia rodziny będą rozpatrywane przez Państwa-Strony w sposób przychylny, humanitarny i w szybkim trybie. Państwa-Strony ponadto zapewnią, aby złożenie takiego wniosku nie pociągało za sobą ujemnych skutków dla wnioskodawców oraz członków ich Dziecko, którego rodzice przebywają w różnych państwach, będzie miało prawo do utrzymywania regularnych, z wyjątkiem okoliczności nadzwyczajnych, osobistych stosunków i bezpośrednich kontaktów z obojgiem rodziców. W tym celu oraz zgodnie z obowiązkiem Państw-Stron wynikającym z postanowienia artykułu 9 ustęp 2 Państwa-Strony będą respektowały prawo dziecka oraz jego rodziców do opuszczenia każdego kraju, w tym własnego, oraz powrotu do ich własnego kraju. Prawo do opuszczenia dowolnego kraju będzie podlegać tylko takim ograniczeniom, które są określone przez prawo i które są niezbędne dla ochrony bezpieczeństwa narodowego, porządku publicznego, zdrowia i moralności społecznej lub praw i swobód innych osób, zgodnych z pozostałymi prawami uznanymi w niniejszej konwencji.

Do góry. Zakaz widywania się z dzieckiem z poprzedniego związku, odpoczywania po 12h pracy, wychodzenia na basen, siłownię, mecze albo do klubu. Zakaz kontaktów z własną rodziną, nawet mówienia o własnych uczuciach, bo „to niemęskie”. Tak wygląda kontrola w związku i – jak każda inna forma przemocy – absolutnie nie

Czy sąd może z urzędu zakazać kontaktów na czas epidemii? Kontakty z kuratorem sądowym w dobie pandemii okazują się całkowicie nie do zrealizowania. W większości sądów okręgowych i rejonowych prezesi wydali zarządzenia...
posługując się wykładnią a contrario, u t r z y m y w a n i e tych kontaktów z ko- uczczenia setnej rocznicy urodzin Profesora Jerzego Ignatowicza , Lublin 2015, s. 257–270; idem,
Sądowe uregulowanie sposobu i terminów realizacji kontaktów z dzieckiem świadczy o tym, że pomiędzy rodzicami brak jest porozumienia w tej kwestii. Często jednak mamy do czynienia z sytuacją, w której po uregulowaniu kontaktów rodzica lub innej osoby uprawnionej z małoletnim, nie ma możliwości ich realizacji zgodnie z treścią postanowienia, a to przeważnie z powodu ich utrudniania przez osobę, u której dziecko stale przebywa lub z powodu nieprawidłowej realizacji przez uprawnionego. Jako kurator rodzinny spotkałem się w swojej pracy zawodowej z wieloma przypadkami faktycznie ograniczonej możliwości ich realizowania. Niejednokrotnie zdarzają się sytuację, w których dziecka nie ma w domu w czasie, w którym miało być z niego odebrane przez uprawnionego lub też jedno z rodziców utrzymuje, że dziecko jest chore. To ostatnie działanie jest jednym z bardziej typowych sposobów uniemożliwienia prawidłowej realizacji kontaktów. Przy zaistnieniu powyższej okoliczności rodzic, u którego dziecko przebywa, jest zobowiązany do przedstawienia stosownego zaświadczenia lekarskiego, potwierdzającego chorobę małoletniego. Podkreślić należy, iż często takiej dokumentacji zobowiązani rodzice nie posiadają, a w takiej sytuacji rodzic uprawniony do kontaktów ma prawo udać się z dzieckiem do lekarza, ewentualnie może potwierdzić tą okolicznośc u lekarza. Gdy jednak nie ma możliwości uzyskania stosownego zaświadczenia lekarskiego od rodzica zobowiązanego, ani nie ma możliwości udania się z dzieckiem do lekarza wówczas należy zwrócić się do Sądu z wnioskiem o pomoc w realizacji kontaktów. Może ona przybrać różne formy, jak choćby nadzoru kuratora nad kontaktami, udziału kuratora przy przekazaniu dziecka od jednego do drugiego rodzica lub wystąpienie o ukaranie (zagrożenie nakazaniem zapłaty kwoty pieniężnej) za uniemożliwianie prawidłowej realizacji postanowienia. Przed złożeniem stosownego wniosku warto wezwać policję, gdy np. matka lub ojciec dziecka uniemożliwia jego wydanie na kontakt osobie uprawnionej ewentualnie zgłosić ten fakt w najbliższej jednostce policji, lub po prostu mieć udokumentowaną odmowę wydania dziecka. Wówczas potwierdzenie interwencji Policji (lub zgłoszenia) może okazać się cennym dowodem potwierdzającym w postępowaniu sądowym utrudnianie realizacji kontaktów. Należy jednak pamiętać, iż dzieci “potrafią” często chorować, więc trzeba zachować pewną racjonalność. Inną formą utrudniania kontaktów będzie sytuacja polegająca na odbieraniu odbierać dziecka ze szkoły lub z przedszkola, jeżeli w wyznaczonym terminie upoważniony do tego jest drugi z rodziców, albo zwalnianie z lekcji przed terminem kontaktu drugiego rodzica. Niejednokrotnie, ale tylko z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, można uznać za utrudnianie np. celowe organizowanie dodatkowych zajęć dla dziecka właśnie w terminie kontaktów drugiego rodzica. Katalog takich zachowań jest bardzo duży, powyżej wymieniłem jedynie najczęściej występujące. Nadmieniam, iż postawa osób uprawnionych do kontaktów również może być podstawą do wszczęcia postępowania o zasądzenie kwoty pieniężnej na rzecz drugiego z rodziców, choćby nie realizowanie kontaktów, jak również nie terminowość, samowolne przedłużanie spotkań etc. Pokreślenia wymaga fakt, iż każda sytuacja musi być szczegółowo przeanalizowana, bowiem nie zawsze mamy do czynienia z utrudnianiem kontaktów sensu stricte i niekoniecznie pewne zachowania mogą być następstwem złośliwej postawy, co również należy brać pod uwagę przy zawiadamianiu policji. O Marcin Zaborek Marcin Zaborek- adwokat w Okręgowej Izbie Adwokackiej w Warszawie, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, , w latach 2003-2006 społeczny kurator sądowy, od 2006 r. zawodowy kurator sądowy wykonujący orzeczenia w sprawach rodzinnych i nieletnich, w latach 2008-2009 delegowany do pełnienia obowiązków Głównego Specjalisty w Wydziale Kurateli Departamentu Wykonania Orzeczeń i Probacji w Ministerstwie Sprawiedliwości, od 2010 r. starszy kurator zawodowy wykonujący orzeczenia w sprawach rodzinnych i nieletnich. W swoim wieloletnim doświadczeniu zawodowym zajmowałem się sprawami związanymi z wykonywaniem władzy rodzicielskiej, demoralizacji nieletnich, a także prowadziłem nadzory nad realizacją kontaktów z dzieckiem, podczas których stykałem się z szeroko pojętą problematyką tego zagadnienia. Aktualnie udzie­lam porad praw­nych z zakresu prawa rodzin­nego, a także biorę udział w spra­wach sądo­wych klientów. Kon­takt: 604 092 158 e-mail:@ Ten wpis został opublikowany w kategorii Przepisy prawa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Utrudnianie kontaktów z dzieckiem - Kontakty z dzieckiemKontakty z dzieckiem. ← OZSS- Opinia Zespołu Specjalistów Sądowych (dawniej opinia Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego) w sprawach o uregulowanie kontaktów z dzieckiem, rozwód, ustalenie miejsca pobytu dziecka oraz w sprawach dotyczących władzy rodzicielskiej.
Dziękuję za odwiedzenie strony prowadzonej przeze mnie kancelarii adwokackiej. Wiem, z jakim zaufaniem wiąże się powierzenie – często jedynej w życiu – sprawy sądowej adwokatowi. Dlatego też na początek krótko się studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2016 roku jestem członkiem Wielkopolskiej Izby zawodowe zdobywałam pracując w renomowanych kancelariach w Poznaniu. Posiadam także doświadczenie w pracy w organizacjach pozarządowych, w tym w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w wykonywaniem zawodu adwokata, jestem również mediatorem wpisanym na listy stałych mediatorów sądowych prowadzone przez: Prezesa Sądu Okręgowego w Poznaniu, Prezesa Sądu Okręgowego w Koszalinie oraz Prezesa Sądu Okręgowego w Słupsku. Dodatkowo, jestem też mediatorem Centrum Mediacyjnego przy Naczelnej Radzie Adwokackiej. Prowadzę mediacje sądowe i pozasądowe (prywatne). Serdecznie dziekuje za bardzo profesjonalne i uczciwe podejscie do mojej sprawy. Władysław Prońko 2022-02-13 Swietne przygotowanie i znajomosc tematu. Tylko dzieki pani nie zostalem z niczym. Małgorzata Skrzypczak 2022-01-22 Pani Bajtek, to nie tylko profesjonalny adwokat, który zna się na swojej pracy doskonale, ale człowiek o dobrym sercu. Potrafi doskonale wytłumaczyć wszystko ze zrozumieniem i spokojem, znajduje doskonałe rozwiązania w trudnych sprawach. Kontakt telefoniczny jak i e-mailowy bardzo dobry. Jeśli ktoś potrzebuje pełnomocnika, który ma poprowadzić sprawy trudne/stresujące, to Pani Bajtek to najlepszy wybór. Polecam serdecznie. Brawurowo poprowadzona sprawa. Jestem niezmiernie wdzieczny za okazane wielkie serce. Pani adwokat z empatią i w pełni profesjonalnie zajęła się moim problemem. Jej wsparcie i zrozumienie pomogło mi przetrwać trudne chwile. Szczerze polecam. Jacek Andrzejewicz 2021-12-06 Serdecznie dziekuje za poprowadzenie naszej sprawy. Naprawde to bylo cos. Kasia Raduchowska 2021-11-30 Ogólna ocena Google 5/5, na podstawie 27 opinii. KANCELARIA ADWOKACKA rozwód, separacja, alimenty, kontakty z dzieckiem, władza rodzicielska, podział majątku. spory między pracownikiem a pracodawcą, mediacje pracownicze, wypłata zaległego wynagrodzenia, mobbing, zwolnienie. reprezentacja na każdym etapie postępowania, sprawy o kradzież, rozbój, znęcanie, wypadek, groźby karalne i inne. stwierdzenie nabycia spadku, podważenie testamentu, zachowek, wydziedziczenie, dział spadku i inne. KONSULTACJE I PORADY PRAWNE POZNAŃul. Wenecjańska 7/2 KOSZALIN ul. Piłsudskiego 5 Kancelaria adwokacka Poznań Misją mojej kancelarii jest „Twój czas na działanie”. W swojej praktyce zajmuję się szerokim spektrum spraw, przy czym do każdej sprawy podchodzę z należytą – najwyższą – starannością i że w wielu sprawach wystąpienie na drogę postępowania sądowego to zwieńczenie pewnego procesu. Z moimi klientami często kilkukrotnie spotykam się w Kancelarii, zanim zapadnie decyzja o sporządzeniu pierwszego pisma w ich rodzinne to dziedzina prawa, z którą w mojej praktyce zawodowej mam najwięcej do czynienia. Sprawy z zakresu prawa rodzinnego wymagają z jednej strony doświadczenia zawodowego, z drugiej jednak – empatii i kancelarii prowadzę również sprawy pracownicze, prowadzę negocjacje i mediacje między pracodawcami i pracownikami. Spotykam się z klientami, którzy doświadczają mobbingu czy dyskryminacji ze strony pracodawcy. Reprezentuję klientów w sprawach takich jak: zapłata zaległego wynagrodzenia, zapłata nadgodzin, wypłata ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy. Nierzadko zgłaszają się też do mnie klienci, którym wręczono zwolnienie dyscyplinarne. Udzielam również wsparcia pracodawcom, którzy borykają się z problemami takimi jak chociażby łamanie zakazu konkurencji przez karne stanowi kolejną gałąź działalności mojej Kancelarii. Reprezentuję moich klientów na wszystkich etapach postępowania sądowego. Na początkowym etapie sprawy karnej, często kontaktuję się z prokuratorami i funkcjonariuszami policji prowadzącymi postępowania przygotowawcze. Następnie, wraz z Klientem uczestniczę w rozprawach sądowych. W zależności od układu procesowego, występuję w sprawach karnych albo jako obrońca oskarżonego, albo jako pełnomocnik pokrzywdzonego (oskarżyciela posiłkowego na etapie postępowania sądowego). Wreszcie, podejmuję też czynności na etapie postępowania wykonawczego, w szczególności w sprawach takich jak: dozór elektroniczny (SDE), przerwa w karze pozbawienia wolności czy też warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbycia reszty wsparcie osobom fizycznym, które powierzają mi do prowadzenia swoje – często niełatwe – sprawy. Zdaję sobie sprawę, że zdecydowana większość moich klientów nie miała jak dotąd do czynienia z sądem, a sprawa, z którą zgłaszają się do mojej kancelarii, jest często jedyną sprawą sądową, z jaką przychodzi im się mierzyć w również z przedsiębiorcami i podmiotami gospodarczymi, szczególnie w przypadku spraw z zakresu prawa pracy, proponując zarówno pomoc doraźną, jak i stałą obsługę prawną. ADWOKAT KAROLINA BAJTEK Podstawą działalności mojej Kancelarii są osobiste konsultacje z klientami. Spotkania te pozwalają mi na poznanie historii Klienta i pełne zrozumienie problemu, z którym Klient zgłasza się do mnie po pomoc. Nie przewiduję sztywnego czasu trwania konsultacji, choć standardowo większość konsultacji trwa około 60 minut. Zdaję sobie przy tym sprawę z tego, że każda sprawa jest inna i każdej należy się indywidualne podejście. Po zapoznaniu się z sytuacją klienta opracowuję optymalne rozwiązanie, a następnie przygotowuję stosowne pisma i dokumenty. Dbam o to, by każda z konsultacji przebiegała w spokojnej atmosferze. Zależy mi na tym, by w mojej kancelarii każdy klient czuł się bezpiecznie. ADWOKAT PRAWO RODZINNE Do mojej kancelarii zgłaszają się najczęściej Klienci powierzający mi sprawy z zakresu prawa rodzinnego. Możemy tu wyróżnić dwie główne kategorie pierwsze, są to sprawy wynikające z zawartego wcześniej małżeństwa. Mianowicie:• rozwód bez orzekania o winie,• rozwód z orzekaniem o winie,• separacja,• podział majątku wspólnego,• alimenty na byłego małżonka. Po drugie, są to sprawy związane z małoletnimi dziećmi, najczęściej w sytuacji, gdy ich rodzice albo żyją w tzw. rozłączeniu (nie tworząc związku), albo gdy rodzice dzieci są już po to zatem przykładowo sprawy takie jak:• zasądzenie alimentów na dziecko,• ustalenie, podwyższenie, obniżenie alimentów,• uchylenie obowiązku alimentacyjnego,• zaprzeczenie lub ustalenie ojcostwa,• ustalenie kontaktów z dziećmi,• zakazanie kontaktów z dzieckiem,• ograniczenie władzy rodzicielskiej,• pozbawienie władzy rodzicielskiej,• ustalenie miejsca zamieszkania dziecka,• i inne. W sprawach rodzinnych, takich jak rozwód czy podział majątku wspólnego, pomoc adwokata jest szczególnie ważna. W swojej praktyce często pomagam klientom przetrwać trudny czas po rozstaniu z małżonkiem i uporządkować związane z rozstaniem kwestie prawne. Jestem wsparciem moich klientów również w sprawach dotyczących ich dzieci, takich jak sprawy o alimenty, kontakty czy władzę rodzicielską. MEDIACJA Oprócz kompleksowego wsparcia z zakresu różnych dziedzin prawa, jestem również dyplomowanym mediatorem sądowym, wpisanym na listę stałych mediatorów sądowych przy kilku sądach okręgowych na terenie mnie Państwo na listach stałych mediatorów sądowych przy:• Sądzie Okręgowym w Poznaniu,• sądzie Okręgowym w Koszalinie • Sądzie Okręgowym w profesjonalnym mediatorem sądowym. Posiadam wszelkie niezbędne kwalifikacje do wykonywania zawodu mediatora. Ukończyłam studia podyplomowe z zakresu mediacji oraz dodatkowo specjalistyczne kursy, w tym kurs z zakresu prowadzenia mediacji rodzinnych. Mediacje przeprowadzam w języku polskim oraz języku angielskim. Więcej na temat mediacji przeczytasz tutaj. Mediacja w wielu przypadkach umożliwia polubowne, satysfakcjonujące obie strony rozwiązanie sporu i uniknięcie kosztownego procesu sądowego. Mediacje przeprowadzane są we wszystkich sprawach, w których możliwe jest wypracowanie i zawarcie ugody, a w szczególności w sprawach o: zapłatę, alimenty, kontakty, podział majątku wspólnego, dział spadku i innych. Więcej na temat mediacji razie jakichkolwiek pytań zachęcam do kontaktu, z przyjemnością udzielę szczegółowych informacji. ul. Wenecjańska 7/2 61-101 Poznań ul. Piłsudskiego 575-500 Koszalin +48 600 225 332 kancelaria@ Skontaktuj się ze mną Wypełnij poniższy formularz kontaktowy, a skontaktuję się z Tobą tak szybko, jak to możliwe. Ta strona przetwarza dane użytkowników zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. (tzw. RODO). Ponadto strona korzysta z ciasteczek (tzw. cookies), aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Wszelkie informacje na temat wykorzystywanych przez nas danych znajdziesz w Polityce prywatności Od wniosku o ustalenie (zmianę) kontaktów z dzieckiem wymagana jest opłata w wysokości 100 zł. Do wniosku trzeba też dołączyć akt urodzenia dziecka. We wniosku można zawrzeć wniosek o zabezpieczenie kontaktów rodzica z dzieckiem, którego celem jest wstępne uregulowanie kontaktów z dzieckiem na czas trwania postępowania.
Rząd opowiedział się we wtorek za prawnym uregulowaniem kontaktów dziecka z rozwiedzionymi rodzicami. Zmiany w tym zakresie zaproponowali senatorowie na wniosek rzecznika praw dziecka Marka Michalaka oraz resort sprawiedliwości. Obecnie, zgodnie z nowelizacją Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego z 2008 r., rodzice, którzy się rozstają, powinni porozumieć się między sobą w sprawie opieki nad dzieckiem. W porozumieniu takim ustalają np., w jaki sposób będą podejmować najważniejsze decyzje dotyczące dzieci, jak będą się dzielić opieką i kosztami utrzymania dzieci, z kim będą one mieszkać. Jeśli nie są w stanie dojść do kompromisu, sąd obligatoryjnie ogranicza władzę jednemu z rodziców (najczęściej jest to ojciec). Senacki projekt nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zakłada, że sąd nie będzie musiał ograniczać praw rodzicielskich jednego z rodziców, jeśli po rozwodzie nie mogą dojść do porozumienia co do sposobu sprawowania opieki nad dzieckiem. Będzie mógł tak zrobić tylko wówczas, gdy dobro dziecka będzie za tym przemawiać. Zgodnie z tym projektem, na zgodny wniosek stron, sąd pozostawi rodzicom swobodę w kształtowaniu kontaktów z dziećmi. Jeżeli stwierdzi, że utrzymywane są one bez konfliktów w przypadku obojga rodziców, nie będzie w ogóle wydawał orzeczenia w tym zakresie. Nawet jeśli rodzice nie osiągną porozumienia w sprawie kontaktów z dzieckiem, albo gdy nie będzie ono zgodne z jego dobrem, sąd powinien rozważyć pozostawienie obojgu pełnej władzy rodzicielskiej. Jak poinformował CIR, rząd uznał, że propozycje senatorów zbliżone są do rozwiązań zaproponowanych w założeniach do projektu nowelizacji ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy przygotowanych przez resort sprawiedliwości. Uważa też, że uzasadnione jest pełne zbliżenie obu projektów. Jednocześnie podkreślono, że do senackiego projektu nowelizacji włączono propozycję rządu o jednolitym składzie sądu we wszystkich sprawach rodzinnych (z wyjątkiem spraw o przysposobienie), co zwiększy efektywność postępowań opiekuńczych. W sprawie ograniczeń władzy rodzicielskiej interweniował rzecznik praw dziecka. Jego zdaniem, ograniczanie władzy rodzicielskiej "z automatu" jest niesprawiedliwe. Jego zdaniem obligatoryjność ograniczenia władzy rodzicielskiej jest zapisem zaogniającym konflikt, na czym cierpią dzieci pozbawione kontaktu z jednym z rodziców. Z jego perspektywy szczególnie istotne jest wprowadzenie do polskiego prawodawstwa pojęcia "prawa dziecka do obojga rodziców". - Decydując o losach dziecka, powinniśmy patrzeć z perspektywy dziecka - przez prawo dziecka do dorosłych, a nie dorosłych do dziecka - uważa Michalak. Podobne zmiany proponuje ministerstwo sprawiedliwości w założeniach do projektu nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Jednak, jak wskazuje resort, senacki projekt jest nieco węższy. Z danych resortu sprawiedliwości za lata 2003-2012, które przytacza RPD, wynika, że w ok. 60-63 proc. przypadków sądy przyznawały wykonywanie władzy rodzicielskiej matkom, zaś ojcom jedynie w 3,6-4,4 proc. przypadków. Zdaniem Michalaka jeszcze bardziej niepokojącym zjawiskiem jest jednak zarysowująca się od wprowadzenia nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w 2008 r. tendencja do zmniejszania liczby orzeczeń o przyznawaniu wykonywania władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom. W 2009 r. było tak w 41,5 proc. przypadków, zaś w 2012 r. już tylko w 33,3 proc. Ponieważ jednocześnie rosła liczba orzeczeń pozostawiających władzę rodzicielską tylko jednemu z rodziców, oznacza to kilkunastoprocentowy wzrost liczby dzieci niewychowywanych przez oboje rodziców. Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć.
bUkm.